Reklama:


Reklama:

Wadim Iwanow: Czas w Cleareksie będę wspominać bardzo dobrze

Wadim Iwanow: Czas w Cleareksie będę wspominać bardzo dobrze
Wadim Iwanow grał w Cleareksie przez trzy lata. Był pierwszym obcokrajowcem w historii chorzowskiego klubuFot. Adrian Ślązok

Do Chorzowa przychodził jako pierwszy obcokrajowiec w historii klubu. Po trzech latach Wadim Iwanow kończy grę w Cleareksie. W ostatnim spotkaniu pożegnał się z kibicami, strzelając gola. Ukrainiec pozostaje w Polsce, ma już nowy klub.

– Chyba jako pierwszy piłkarz Cleareksu dostałem takie owacje za żółtą kartkę – śmiał się Wadim Iwanow po sobotnim meczu z Red Dragons Pniewy (6:1).

34-latek trafił do siatki w ostatniej minucie spotkania, po czym zdjął koszulkę z numerem 24 i pokazał ją kibicom. Sędzia wyciągnął żółtą kartkę, Wadim przybił mu piątkę, a następnie przy aplauzie widowni opuścił boisko. Był to jego ostatni mecz w chorzowskim klubie. Informację o rozstaniu z Iwanowem (z końcem grudnia) Clearex podał już kilka tygodni temu.

– W tej rundzie dostawałem mało czasu na grę. W ostatnim meczu trener wpuścił mnie na osiem minut. Miałem parę sytuacji, których nie wykorzystałem. Bramka bardzo mnie ucieszyła – mówił Iwanow w rozmowie z Chorzowianinem.

– Bardzo dobrze będę wspominać czas spędzony w Cleareksie. Były momenty lepsze i gorsze. Zdobyłem Puchar Polski i trzecie miejsce w Ekstraklasie. Teraz muszę iść dalej i pisać nowy rozdział w moim życiu – tłumaczył.

Trener Mirosław Miozga przyznał, że w końcówce spotkania z Red Dragons Pniewy wszyscy chcieli pomóc Iwanowowi w strzeleniu gola. Doszło do tego, że Ukrainiec – piłkarz o dość skromnych warunkach fizycznych – występował przez moment na pozycji piwota (zawodnika grającego tyłem do bramki).

– Wadim był z nami trzy lata, cieszymy się, że udało mu się strzelić tę bramkę. Kibice pożegnali go bardzo fajnie – mówił Mirosław Miozga, trener Cleareksu. – Taka jest rola zawodnika – raz jest tu, raz tam. Trzeba mu życzyć na przyszłość, żeby w Polsce odnosił sukcesy. Bo wiemy, że tu zostaje – dodał.

Zapytaliśmy o to samego zainteresowanego. – Zostaję w Polsce, mam już nowy klub. Nie mogę jeszcze powiedzieć, jaki to klub, ale wkrótce będzie to ogłoszone – przyznał z uśmiechem. – Wadim twierdzi, że to sekret. Jakieś domysły są, wydaje mi się, że będzie to poziom pierwszej ligi – dodał Mirosław Miozga.

Według nieoficjalnych informacji na stronie Futsal Ekstraklasy nowym klubem Iwanowa może być I-ligowy Berland Komprachcice.

Przypomnijmy, że Clearex zakończył rundę jesienną na pozycji wicelidera, z dorobkiem 25 pkt. (8 zwycięstw, 1 remis, 4 porażki). Kolejny mecz rozegra 11 stycznia 2020 r. – u siebie z GI Malepszy Futsal Leszno.

Czytaj także: Festiwal pięknych goli i wymarzone pożegnanie (zdjęcia)

Jeszcze więcej wiadomości z Chorzowa

Reklama:

Najnowsze wiadomości