728 x 90
728 x 90

„Minimaraton” piłkarek Ruchu. 3 mecze w 8 dni. Pierwszy u wicelidera

„Minimaraton” piłkarek Ruchu. 3 mecze w 8 dni. Pierwszy u wicelidera
Karolina Jasinowska pamięta spotkania, w których Ruch był równorzędnym partnerem dla lubińskiego Zagłębia. Oby podobnie było w sobotęFot. Marcin Bulanda

Sobota – środa – sobota. To terminarz meczów piłkarek Ruchu na najbliższy okres. Pierwsze zadanie wydaje się najtrudniejsze. „Niebieskie” jadą do Lubina, na spotkanie z wiceliderem Superligi.

Metraco Zagłębie Lubin podejmie w sobotnie popołudnie (godz. 17.00) KPR Ruch Chorzów. „Miedziowe” będą zdecydowanym faworytem, w tym sezonie wygrały wszystkie mecze u siebie (5). Z kolei „Niebieskie” – mimo kilku dobrych występów, m.in. w Kobierzycach czy Elblągu – na wyjeździe jeszcze nie zapunktowały. Chorzowianki nie mają nic do stracenia.

– Głów nie zwieszamy, jedziemy zmobilizowane, zdeterminowane, by zagrać dobre spotkanie. Wszystko zależy od dyspozycji dnia. Czasami przecież zdarzało się, że Zagłębie nam leżało i grałyśmy z nim bardzo wyrównane mecze – przypomina Karolina Jasinowska, obrotowa Ruchu.

Takim meczem nie było na pewno październikowe spotkanie w Chorzowie. Ruch – pogrążony w kryzysie, grając bez trenera (Marko Brezić po czterech porażkach wyjechał do Chorwacji) – gładko uległ Zagłębiu 18:33. Michał Boczek, który był już wtedy przymierzany do przejęcia zespołu z Chorzowa, oglądał tamten pojedynek z trybun hali MORiS.

– Mam nadzieję i obiecuję, że na ten mecz wyjdzie walczący Ruch. Nie wyobrażam sobie, by nie walczyć. Zdajemy sobie jednak sprawę, że czeka nas bardzo ciężkie zadanie. Zagłębie jest podrażnione po ostatnim meczu z Koszalinem, w którym straciło punkt – podkreśla Michał Boczek, trener Ruchu.

Jego drużyna rozpocznie w sobotę „minimaraton”. W ciągu ośmiu dni rozegra trzy spotkania. Po meczu w Lubinie chorzowianki dwukrotnie zaprezentują się w hali MORiS przy ul. Dąbrowskiego.

W środę, 15 stycznia, Ruch podejmie Eurobud JKS Jarosław w 1/8 finału Pucharu Polski. Na papierze będą to rezerwy „Niebieskich”, ale – podobnie jak w poprzednich rundach (meczach z SPR Handball Rzeszów oraz z Piotrcovią) – w „dwójce” zagrają zawodniczki z pierwszej drużyny.

Natomiast w sobotę, 18 stycznia, chorzowianki zmierzą się w 13. serii Superligi z Młynami Stoisław Koszalin, szóstym zespołem tabeli (który w najbliższą sobotę gra z wyprzedzającą Ruch Piotrcovią).

– Mieliśmy długą przerwę w lidze, a teraz gramy mecz za meczem, sobota – środa – sobota. Na początku mojej pracy w Ruchu też to się podobnie układało. Oby nam starczyło zdrowia – kończy Michał Boczek.

Jeszcze więcej wiadomości z Chorzowa