Reklama:


Reklama:

Rozczarowanie w Chorzowie. Clearex znów stracił punkty

Rozczarowanie w Chorzowie. Clearex znów stracił punkty
Po golu Sebastiana Brockiego Clearex prowadził z AZS UŚ Katowice 3:2, ale nie dowiózł korzystnego rezultatu do końcaFot. Adrian Ślązok

Dwa mecze w hali MORiS i tylko dwa „oczka” dla Cleareksu. W sobotnim spotkaniu z AZS UŚ Katowice futsalowcy z Chorzowa sprawili swoim kibicom zawód. Tylko zremisowali 3:3, a ich strata do lidera wzrosła do siedmiu punktów.

Remis w środowym meczu z Piastem Gliwice (1:1) – drużyną ścisłej czołówki ligowej – trzeba było uszanować. Jednak w sobotnim spotkaniu z AZS UŚ Katowice (doszło do zamiany gospodarza, w związku z brakiem dostępności hali w Szopienicach) Clearex był faworytem, ale nie zdołał zainkasować kompletu punktów.

Goście przyjechali do Chorzowa w 11-osobowym składzie (zgodnie z protokołem), ale na boisku pojawiło się zaledwie siedmiu graczy (bramkarz i sześciu zawodników z pola). W tym gronie było aż czterech ekspiłkarzy Cleareksu: Robert Gładczak, Mateusz Omylak, Piotr Łopuch i Daniel Wojtyna.

Chorzowianie od początku ruszyli do ataku i kilka razy pod bramką gości było gorąco. Po podaniu Przemysława Dewuckiego Tomasz Golly nie zdołał zamknąć akcji. Później Mikołaj Zastawnik przegrał pojedynek z Kamilem Lasikiem.

Udało się za trzecim razem. Czarną robotę wykonał Sebastian Leszczak, który skupił na sobie uwagę rywali, a następnie zagrał na lewo do Dewuckiego. Ten – podobnie jak na początku meczu – podał wzdłuż bramki do Golly’ego, który dołożył nogę.

Jednak prowadzeniem chorzowianie cieszyli się zaledwie 16 sekund. Akademicy wykonywali rzut rożny, piłka trafiła do Michała Dubiela, który ładnym uderzeniem z woleja nie dał szans Mateuszowi Bednarczykowi.Gol zachęcił gości do odważniejszych ataków. Gładczak mógł dać AZS-owi prowadzenie, ale Bednarczyk zachował czujność. W odpowiedzi Maciej Mizgajski był w idealnej sytuacji, lecz przestrzelił.

O tym, że Clearex schodził na przerwę przy stanie 2:1, przesądziła indywidualna akcja Leszczaka. Najlepszy strzelec chorzowskiego klubu ruszył lewym skrzydłem i uderzył w krótki róg. Zaskoczony Lasik nie zdążył z interwencją.

W drugiej połowie Clearex miał przewagę, ale nie potrafił podwyższyć prowadzenia. Dogodnej okazji nie wykorzystał Zastawnik. W kilku przypadkach chorzowianie źle rozprowadzili kontratak. A do tego zagapili się w obronie. Najpierw Dubiel zabrał piłkę Leszczakowi i od połowy biegł sam na Bednarczyka. Bramkarz Cleareksu obronił, jednak katowiczanie ponowili atak i Gładczak mocnym strzałem wyrównał.

Trener Rafał Krzyśka natychmiast poprosił o przerwę. Cleareksowi szło jak po grudzie, lecz w końcu zdobył trzecią bramkę. Dewucki dostrzegł lepiej ustawionego Sebastiana Brockiego, który zmieścił piłkę pod poprzeczką.

Wymęczone zwycięstwo? Niestety nie. Błąd popełnił Adam Wędzony, który stracił piłkę. Katowiczanie wyszli „2 na 1”, sytuację próbował ratować Bednarczyk, ale Mateusz Omylak zachował się bardzo sprytnie. Podciął piłkę, a wracający za akcją chorzowianie nie byli w stanie wybić jej sprzed linii bramkowej.

Na 105 sekund przed końcem trener Rafał Krzyśka zagrał va banque, wycofując bramkarza. Nic to jednak nie dało. Była wprawdzie jedna szansa, ale strzał Leszczaka został zablokowany.

Chorzowianie chcą w tym sezonie walczyć o najwyższe cele, dlatego kolejny remis jest dla nich niczym porażka. Wciąż są na 3. miejscu, ale strata do lidera Statscore Futsal Ekstraklasy, Rekordu Bielsko-Biała, wzrosła do siedmiu punktów (bielszczanie rozegrali o jeden mecz więcej).

Następne spotkanie Cleareksu ponownie odbędzie się w hali MORiS. W środę (7.10.) podopieczni Rafała Krzyśki zagrają z Dremanem Opole Komprachcice.

5. kolejka Statscore Futsal Ekstraklasy
Clearex Chorzów – AZS UŚ Katowice 3:3 (2:1)
Bramki:
Golly (7), Leszczak (13), Brocki (34) – Dubiel (7), Gładczak (31), Omylak (37).
Żółte kartki: Brocki, Mizgajski, Dewucki.
Clearex: Bednarczyk – Mizgajski, Leszczak, Golly, Dewucki oraz Łuszczek, Wędzony, Zastawnik, Brocki, Rotuski, Seget.
AZS UŚ: Lasik – Gładczak, Omylak, Wojtyna, Jonczyk, Dubiel, Łopuch.

Jeszcze więcej wiadomości z Chorzowa

Reklama:

Najnowsze wiadomości