Reklama:

Reklama:

728 x 90
728 x 90

Dla lidera nie był to „spacerek”. Ruch miał w Lubinie niezłe momenty

Dla lidera nie był to „spacerek”. Ruch miał w Lubinie niezłe momenty

Sensacji nie było, bo potencjał Zagłębia i Ruchu jest obecnie nieporównywalny. Ale „Niebieskie” kilka razy potrafiły zaskoczyć lidera PGNiG Superligi Kobiet. W 33. minucie remisowały 18:18.

Zagłębie Lubin umocniło się na pozycji lidera PGNiG Superligi Kobiet, po zwycięstwie z zamykającym tabelę KPR Ruch Chorzów 36:29 (18:15). Pierwszy mecz 12. serii nie był jednak jednostronnym widowiskiem.

„Niebieskie” rozpoczęły spotkanie uważnie, starając się grać z faworytem „bramka za bramkę”. Katarzyna Wilczek dwukrotnie pokonała Monikę Maliczkiewicz z rzutów karnych. W 9. minucie Ruch przegrywał minimalnie (3:4). Później jednak stało się to, czego przed meczem obawiał się trener Marcin Księżyk.

Jego zespół przez ponad pięć minut nie potrafił zdobyć bramki. Zagłębie zaś zrobiło to sześciokrotnie, odskakując na 10:3.

Sygnał do odrabiania strat wysłała Marcelina Polańska. Za moment Adrianna Górna zmarnowała rzut karny (wcześniej trzy razy pokonywała bramkarki Ruchu), a po drugiej stronie boiska do siatki trafiły Natalia Stokowiec i Aleksandra Sójka. Wynik od razu wyglądał lepiej. „Niebieskie” powoli odrabiały dystans – przegrywały czterema bramkami, potem trzema (11:14), dwiema (13:15)… Na przerwę schodziły przy stanie 15:18.

W kapitalnym stylu Ruch rozpoczął drugą część. Viktoria Tyszczak odpaliła dwie „bomby”, zaś Aleksandra Sójka doprowadziła do remisu 18:18. Natychmiast zareagowała trener lidera Superligi, Bożena Karkut, która poprosiła o czas.

Faworyt wziął się do roboty. Kinga Grzyb popisowo wykonywała rzuty karne, a w bramce Zagłębia show rozpoczęła Monika Maliczkiewicz, która kilka razy zastopowała chorzowianki. Przewaga gospodyń systematycznie rosła – 23:20, 28:22, 33:26.

Zagłębie zwyciężyło 36:29, ale dla lidera z pewnością nie było to „spacerek”. Ambitnie grający Ruch stawiał opór – na miarę swoich możliwości. W chorzowskim zespole po raz kolejny (podobnie jak przed tygodniem) wyróżniona została Marcelina Polańska (7 goli). Zawodniczką meczu wybrano bramkarkę „Miedziowych” Monikę Maliczkiewicz.

W następnej serii KPR Ruch zmierzy się u siebie z kolejną wielką firmą w polskim szczypiorniaku. Mowa o mistrzu Polski Perle Lublin, która w ostatnim czasie przeżywa w Superlidze trudny moment. Lublinianki potraciły już sporo punktów i od Zagłębia dzieli je aż 10 „oczek”. Mecz w hali MORiS odbędzie się w sobotę, 30 stycznia br.

12. seria PGNiG Superligi Kobiet
Zagłębie Lubin – KPR Ruch Chorzów 36:29 (18:15)
Zagłębie:
Maliczkiewicz, Wąż – Stanisławczyk 5, Grzyb 8, Hartman 2, Kurdzielewicz 2, Górna 3, Drabik, Galińska 2, Zawistowska 6, Kochaniak 5, Noga, Belmas 1, Świerżewska 1, Milojević 1.
KPR Ruch: K. Gryczewska, Bednarek, Chojnacka – Waloń, Jasinowska 1, Polańska 7, Wilczek 6, Jaroszewska 2, Tyszczak 4, Piotrkowska, Doktorczyk, Lipok 4, Sójka 3, Grabińska 1, Stokowiec 1.

Jeszcze więcej wiadomości z Chorzowa

Reklama:

Najnowsze wiadomości