Reklama:

Reklama:

728 x 90
728 x 90

Postraszyły lidera, urwą punkty mistrzowi? W sobotę Ruch gra z Lublinem

Postraszyły lidera, urwą punkty mistrzowi? W sobotę Ruch gra z Lublinem
Ostatni w tabeli Ruch musi szukać punktów w każdym spotkaniu - także w sobotnim meczu z mistrzem Polski z Lublina, który ostatnio spisywał się nieco słabiejFot. Marcin Bulanda

– Jest szansa na niespodziankę, ale dziewczyny muszą w to uwierzyć – podkreśla prezes KPR Ruch Chorzów Krzysztof Zioło przed sobotnim (30.01.) meczem „Niebieskich” z mistrzem Polski MKS Perłą Lublin. Pierwszy gwizdek w hali MORiS zabrzmi o godz. 13.00.

Chorzów kontra Lublin – ten mecz zawsze zapowiadany jest jako starcie dwóch najbardziej utytułowanych klubów w Polsce. Ruch sięgał po mistrzostwo dziewięciokrotnie, MKS Perła (wcześniej m.in. Montex) aż 22 razy.

Oba kluby mają inne cele. Ruch walczy o utrzymanie w PGNiG Superlidze Kobiet, nadal zamyka tabelę, ale po dwóch zwycięstwach mocno zbliżył się do siódmego Startu Elbląg (różnica wynosi dwa punkty). Z kolei Lublin – obrońca tytułu – to etatowy kandydat do mistrzostwa, który jednak w tym sezonie gra znacznie poniżej oczekiwań.

Po 12 seriach MKS Perła zajmuje dopiero trzecią lokatę, a do lidera Zagłębia Lubin traci siedem punktów. Zespół prowadzony przez Kima Rasmussena przegrał niedawno trzy mecze z rzędu (z Piotrcovią, Zagłębiem i Kobierzycami). Wprawdzie w zeszłym tygodniu pokonał Start Elbląg (25:22), a we wtorek – Młyny Stoisław Koszalin (24:18), ale i tak wydaje się, że nadal nie złapał właściwego rytmu. Drużynie z Lublina nie pomaga napięty terminarz – oprócz spotkań w Superlidze, MKS walczy także w Lidze Europejskiej.

 „Niebieskie” w poprzedniej serii postawiły się liderowi – mimo porażki 29:36 wracały z Lubina podbudowane (na początku drugiej połowy był remis). Chcąc wyprzedzić Start Elbląg, muszą szukać punktów w każdym spotkaniu. Także z mistrzem Polski.

– W Lubinie zaprezentowaliśmy się nieźle. Trener ma coraz większe pole manewru w drugiej linii, w ostatnim meczu z dobrej strony pokazała się Viktoria Tyszczak. Jest szansa na sprawienie niespodzianki z Lublinem, ale dziewczyny muszą w to uwierzyć – mówi „Chorzowianinowi” Krzysztof Zioło, prezes spółki KPR Ruch Chorzów.

Wspomniana Tyszczak (nie grała w kilku wcześniejszych meczach) dała dobrą zmianę w spotkaniu z Zagłębiem, rzuciła trzy gole. Tym samym zwiększyła się konkurencja na rozegraniu. Czyli to, o czym przed poprzednim meczem z MKS Perłą Lublin trener Ruchu mógł tylko pomarzyć.

Przypomnijmy, że w październikowym spotkaniu w Lublinie Marcin Księżyk miał w składzie tylko trzy rozgrywające – Marcelinę Polańską, Agnieszkę Piotrkowską i Natalię Kolonko. Pozostałe zawodniczki występujące na tej pozycji leczyły kontuzje. Doszło do tego, że w niektórych fragmentach na środku pojawiała się Joanna Rodak, nominalna skrzydłowa. W takich okolicznościach Ruch nie miał żadnych szans na nawiązanie walki z Lublinem, został rozgromiony 22:42.

W sobotę liczymy na zdecydowanie bardziej wyrównany mecz. Początek starcia dwóch najbardziej utytułowanych drużyn w polskim szczypiorniaku – o godz. 13. Transmisja (płatna) – w internetowej telewizji zobacz.tv.

Jeszcze więcej wiadomości z Chorzowa

Reklama:

Najnowsze wiadomości