Reklama:

Reklama:

728 x 90
728 x 90

Clearex zaczyna walkę o finał Pucharu Polski. „4:4 w Gliwicach biorę w ciemno”

Clearex zaczyna walkę o finał Pucharu Polski. „4:4 w Gliwicach biorę w ciemno”
W lidze były dwa remisy (na zdjęciu piłkarz Cleareksu Adam Wędzony i Rodrigo Dasaiev z Piasta), a jak będzie w półfinale Pucharu Polski? 31 marca Clearex rozegra pierwszy mecz z Piastem GliwiceFot. Adrian Ślązok

W Ekstraklasie futsalowcy Cleareksu mają już tylko matematyczne szanse na medal. Celem nr 1 jest więc zdobycie Pucharu Polski. W środę (31.03.) chorzowianie rozegrają pierwszy półfinał – w Gliwicach z Piastem. Walka będzie zażarta!

W Futsal Ekstraklasie Clearex – czwarty zespół tabeli – od wielu tygodni usiłował dogonić gliwickiego Piasta, który zajmuje trzecią pozycję. Bezskutecznie. Różnica między drużynami wynosi obecnie osiem punktów, a do tego gliwiczanie rozegrali o jeden mecz mniej. W Chorzowie pogodzili się już z tym, że na 99,9% medalu w lidze w tym sezonie nie wywalczą. Ale jest jeszcze Puchar Polski.

– To jedyne trofeum, jakie możemy w tym sezonie zdobyć. Założenia były inne, stało się inaczej. Cóż, dalej jesteśmy w grze o puchar. Musimy mieć ten finał – podkreśla w rozmowie z „Chorzowianinem” Mirosław Miozga, trener Cleareksu.

Co ciekawe, w półfinale Pucharu Polski Clearex zmierzy się właśnie ze wspomnianym Piastem. Pierwszy mecz rozegrany zostanie w środę, 31 marca, w Gliwicach. Rewanż – 21 kwietnia, w hali MORiS w Chorzowie.

Patrząc na zestawienie par półfinałowych (w drugiej parze zmierzą się Red Dragons Pniewy z LSSS Lębork), można stwierdzić, że dwumecz Piasta z Cleareksem to przedwczesny finał.

Obie drużyny znają się jak łyse konie, prezentują bardzo zbliżony poziom, o czym świadczą choćby wyniki ich bezpośrednich starć w tym sezonie – 1:1 w Chorzowie i 4:4 w Gliwicach.

– W pierwszej rundzie mieliśmy w końcówce meczu szczęście, Piast nie wykorzystał przedłużonego rzutu karnego. W drugiej rundzie w Gliwicach zabrakło nam sekundy, by wygrać. Straciliśmy gola na 4:4 tuż przed końcem. Taki wynik w pierwszym meczu półfinałowym wziąłbym w ciemno – mówi nam Mirosław Miozga. – Wiadomo, to jest dwumecz, trzeba zagrać trochę inaczej. Będziemy szukać bramek na wyjeździe, postaramy się o dobry wynik, ale ryzykować nie będziemy. Zakładamy, że wszystko rozstrzygnie się w Chorzowie – dodaje.

Piłkarze Cleareksu liczą na to, że poprawią sobie humory po słabszych meczach w Futsal Ekstraklasie. W dwóch ostatnich kolejkach stracili aż pięć punktów w meczach z niżej notowanymi rywalami – przegrali u siebie ze Słonecznym Stokiem Białystok 2:4 i zremisowali na wyjeździe z FC Toruń 4:4, prowadząc do… przedostatniej sekundy.

Trener Miozga przypomina, że jego piłkarze potrafią się zmobilizować na najlepszych. W meczach ze ścisłą czołówką wspinają się na wyżyny, co udowodnili choćby w ćwierćfinale PP. Wyeliminowali najlepszą ekipę w kraju, Rekord Bielsko-Biała (8:5).

– Ostatnie dwa mecze ligowe nam nie wyszły, ale to będzie inne spotkanie, inna stawka. Wiadomo, że drużyny Piasta, Rekordu Bielsko-Biała i Constractu Lubawa nas motywują. W tych meczach wyglądamy zdecydowanie lepiej niż w meczach z teoretycznie słabszymi przeciwnikami – zauważa Miozga.

W porównaniu z ostatnimi meczami poprawiła się nieco sytuacja kadrowa w chorzowskim zespole. Do dyspozycji trenera Cleareksu jest Maciej Mizgajski, który opuścił trzy ostatnie spotkania. Na liście nieobecnych nadal są dwa nazwiska: Daniel Krawczyk i Mariusz Seget.

– Mariusz powinien być do gry na początku kwietnia, natomiast z Danielem sprawa jest trochę cięższa. Odnowiła mu się kontuzja – kończy rozmowę z „Chorzowianinem” Mirosław Miozga.

Mecz Piasta z Cleareksem rozpocznie się w środę, 31 marca, o godz. 18.15. Transmisja na kanale Łączy Nas Piłka na YouTube.

Jeszcze więcej wiadomości z Chorzowa

Reklama:

Najnowsze wiadomości