Reklama:

Reklama:

728 x 90
728 x 90

Hat-trick Leszczaka z rzutów karnych i… festiwal nieskuteczności Cleareksu

Hat-trick Leszczaka z rzutów karnych i… festiwal nieskuteczności Cleareksu
Stałe fragmenty gry Sebastian Leszczak wykonywał perfekcyjnie. W meczu w Jelczu-Laskowicach strzelił w ten sposób trzy goleFot. Adrian Ślązok

Drużyna z Chorzowa stworzyła mnóstwo okazji w spotkaniu w Jelczu-Laskowicach, jednak bramki zdobywała tylko po stałych fragmentach. Clearex zremisował z Acaną Orłem 3:3. To jego czwarty mecz bez zwycięstwa.

W sobotnim meczu z Acaną Orłem Jelcz-Laskowice w bramce Cleareksu stanął nie Rafał Krzyśka czy Mateusz Bednarczyk, lecz Miłosz Burza. – Ta bramka mu się należy od dłuższego czasu. Ostatnio miał kontuzję oka, ale dziś może już zagrać – mówił przed pierwszym gwizdkiem, w rozmowie z nSport+, trener chorzowian Mirosław Miozga.

Burza wystąpił w specjalnych goglach, które miały dodatkowo zabezpieczać wspomniane oko. Golkiper Cleareksu pierwszą udaną interwencją popisał się w 4. minucie, zatrzymując najlepszego strzelca Acany Arkadiusza Szypczyńskiego.

Później jednak to nie Burza, lecz Pavlos Wiegels – bramkarz gospodarzy – pracował na miano bohatera spotkania. Niemiec doskonale interweniował w kilku sytuacjach, broniąc uderzenia Mikołaja Zastawnika, Przemysława Dewuckiego i Macieja Mizgajskiego.

W 10. minucie chorzowianie wyszli z kontrą 3 na 1, Zastawnik zagrał na prawo do Szymona Łuszczka, ale ten źle wykończył akcję. Kapitan Cleareksu doznał przy tym kontuzji i na parkiet już nie wrócił.

Bramka dla chorzowian wisiała w powietrzu, tymczasem… padł gol dla Acany. Maksym Pautiak z ostrego kąta wstrzelił piłkę, ta odbiła się od Burzy i od słupka, a następnie dopadł do niej Szypczyński, który trafił na 1:0.

Chorzowianie chcieli jak najszybciej wyrównać. Robert Rotuski, a następnie Sebastian Leszczak musieli jednak uznać wyższość Wiegelsa. Niemiec bronił jak w transie, ale nie zdołał zachować czystego konta w pierwszej połowie. Na 2 sekundy przed syreną Mykyta Możejko zagrał piłkę ręką we własnym polu karnym, a sędziowie podyktowali rzut karny.

Leszczak potężnym uderzeniem doprowadził do remisu. Bramkarz Acany rzucił się we właściwy róg, ale nie był w stanie skutecznie interweniować. Mur w postaci Wiegelsa wreszcie został skruszony. Był to setny gol Cleareksu w tym sezonie.

Pierwsze minuty drugiej połowy obfitowały w emocje. Po 29 sekundach Clearex powinien objąć prowadzenie, ale Adam Wędzony w sytuacji sam na sam uderzył niecelnie. Później po strzale Dewuckiego futsalówka odbiła się od obu słupków bramki Acany! Gospodarze w tym fragmencie też mieli dobre okazje – próbował Szypczyński, ale świetnie spisał się bramkarz z Chorzowa.

Najlepszy strzelec Acany dopiął swego w 28. minucie. Po wznowieniu gry z autu Szypczyński z woleja pokonał Burzę. Chorzowianie stwarzali okazje, ale nie potrafili ich wykorzystać. Na szczęście mieli w swoich szeregach Leszczaka, który nie mylił się ze stałych fragmentów gry. Po szóstym przewinieniu Acany snajper Cleareksu wykonywał przedłużony rzut karny. Przepięknie uderzył z 10 m – piłka odbiła się od poprzeczki i wpadła do siatki.

Zespół Mirosława Miozgi prowadził grę, a gospodarze skutecznie kontrowali. Jakub Kąkol zdobył bramkę na 3:2. Tyle że Acana cały czas musiała uważać na faule. Gdy wzięty w kleszcze Sebastian Brocki upadł przed polem karnym, sędziowie odgwizdali przewinienie, które oznaczało kolejny przedłużony rzut karny dla Cleareksu. Leszczak huknął pod poprzeczkę i zrobiło się 3:3.

Końcówka to już zdecydowana przewaga chorzowian. „Setki” sypały się jak z rogu obfitości. Sam Leszczak mógł zaliczyć jeszcze jednego hat-tricka (niewykorzystana sytuacja sam na sam, strzał z woleja w słupek, a następnie dwa uderzenie z bliska, blokowane przez rywali). Albo brakowało szczęścia, albo kapitalnie bronił Wiegels.

Remis w Jelczu-Laskowicach 3:3 oznacza, że Clearex już od czterech spotkań pozostaje bez zwycięstwa (2:4 ze Słonecznym Stokiem Białystok, 4:4 z FC Toruń oraz pucharowa porażka 1:4 w Gliwicach z Piastem).

W Ekstraklasie nastąpi teraz dwutygodniowa przerwa, spowodowana meczami kadry w eliminacjach Euro 2022 (Polacy zmierzą się 9 i 14 kwietnia z Czechami). Kolejne spotkanie ligowe Clearex rozegra 17 kwietnia – u siebie z Red Dragons Pniewy.

28. kolejka Statscore Futsal Ekstraklasy
Acana Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice – Clearex Chorzów 3:3 (1:1)
Bramki:
Szypczyński dwie (12, 28), Kąkol (33) – Leszczak trzy (20. rzut karny), 31 (przedłużony rzut karny), 35. (przedłużony rzut karny).
Żółte kartki: Morozow, Możejko – Dewucki, Rotuski, Krzyśka (na ławce).
Acana: Wiegels – Pastars, Morozow, Możejko, Turkowyd – Pautiak, Kąkol, Kędra, Szypczyński, Opatowski.
Clearex: Burza – Łuszczek, Zastawnik, Wędzony, Brocki oraz Salisz, Mizgajski, Leszczak, Dewucki, Rotuski.

Jeszcze więcej wiadomości z Chorzowa

Reklama:

Najnowsze wiadomości