Reklama:


Pokazali charakter. W osłabieniu uratowali punkt

Pokazali charakter. W osłabieniu uratowali punkt
Mateusz Lechowicz dał sygnał do odrabiania strat. Obrońca zdobył bramkę kontaktową w meczu z Ruchem ZdzieszowiceFot. Marcin Bulanda

Już w 1. minucie „Niebiescy” stracili gola. Po przerwie także Dawida Smuga i jeszcze jedną bramkę. Grając w osłabieniu, zdołali jednak doprowadzić do remisu. Mecz oglądało ponad 3 tys. kibiców.

Kilka dni temu kibice Ruchu zawiesili bojkot i wrócili na trybuny stadionu przy Cichej. Sobotni mecz z Ruchem Zdzieszowice, wiceliderem grupy trzeciej III ligi, oglądało 3284 fanów.

Zagrzewali oni „Niebieskich” do boju głośnym dopingiem. Jednak początek spotkania był dla wszystkich dość szokujący. Denis Smolarek wykorzystał nieporozumienie bramkarza Dawida Smuga z obrońcami Ruchu i otworzył wynik. Od pierwszego gwizdka upłynęło nieco ponad 20 sekund…

W pierwszej połowie Ruch grał słabo. Niewiele było udanych akcji, goście kontrolowali przebieg meczu. Po zmianie stron sytuacja chorzowian stała się jeszcze gorsza. W 54. minucie Smug sfaulował rywala w polu karnym. Sędzia podyktował jedenastkę dla drużyny ze Zdzieszowic, a bramkarza Ruchu ukarał czerwoną kartką. Między słupki wejść musiał 17-letni Tomasz Nowak.

Z 11 metrów nie pomylił się Marcin Niemczyk. Nic nie zwiastowało nagłego zwrotu akcji. A jednak! Grający w osłabieniu chorzowianie wzięli się do roboty. Najpierw Mateusz Lechowicz, a potem Mateusz Bartolewski – obaj po strzałach głową – pokonywali golkipera gości.

W końcówce obie ekipy miały okazje na strzelenie decydującego gola. W jednej z nich Ruch uratował debiutant Nowak, co docenili kibice, skandując jego nazwisko. Mecz zakończył się remisem 2:2.

– Źle weszliśmy w mecz. Dostaliśmy bramkę w 20. sekundzie. Przeciwnik mógł się cofnąć i nas kontrować. Do czerwonej kartki graliśmy słabo, przegrywaliśmy wszystkie pojedynki. Od czerwonej kartki to był inny zespół. Tomek Nowak zadebiutował w bramce, dobrze bronił, wszyscy zawodnicy grali na 150 procent. Można powiedzieć, że to były dwa różne spotkania – przed czerwoną i po czerwonej kartce. Chciałem podziękować zawodnikom za pokazanie charakteru na boisku i kibicom za doping i atmosferę, jaką stworzyli na stadionie – podsumował mecz trener Ruchu Łukasz Bereta.

„Niebiescy” w tabeli plasują się na 12. pozycji (14 pkt., siedem mniej od lidera Pniówka Pawłowice Śląskie). W następnej kolejce zagrają na wyjeździe z ROW-em Rybnik (19.10., godz. 15.00).

11. kolejka III ligi (grupa 3)
Ruch Chorzów – Ruch Zdzieszowice 2:2 (0:1)
Bramki: Lechowicz (66), Bartolewski (76) – Smolarek (1), Niemczyk (58. karny).
Żółte kartki: Foszmańczyk – Sotor, Polak. Czerwona: Smug (54. za faul).
Sędziował: Radosław Kasprzyk (Mirków). Widzów: 3 284.
Ruch Chorzów: Smug – Lechowicz, Kasolik, Kulejewski, Kowalski – Paszek (79. Winciersz), Foszmańczyk, J. Nowak (46. Duchowski), Podgórski (57. T. Nowak), Bartolewski – Idzik.
Ruch Zdzieszowice: Bodys – Sotor, Kostrzycki, Bachor, D. Nowak – Kiliński (90. Zychowicz), Niemczyk, Damrat, Dębski (83. Grabas) – Kubiak (90. Polak), Smolarek (79. Sypek).

Jeszcze więcej wiadomości z Chorzowa

Reklama:

Najnowsze wiadomości