Reklama:


Kapitan wciąż w Katarze, a Ruch musi grać

Kapitan wciąż w Katarze, a Ruch musi grać
Bez Katarzyny Masłowskiej będzie musiał radzić sobie Ruch w spotkaniu z Zagłębiem LubinFot. Marcin Bulanda

W środę piłkarki ręczne KPR Ruch podejmą Zagłębie Lubin. Działacze „Niebieskich” usiłowali przełożyć mecz na listopad, z uwagi na grę Katarzyny Masłowskiej w reprezentacji Polski w beach handballu. Komisarz Ligi na to się nie zgodził.

Piąta kolejka PGNiG Superligi powinna odbyć się 19 lub 20 października. Wiadomo jednak było, że w tym terminie Metraco Zagłębie Lubin do Chorzowa nie przyjedzie. Wicelider PGNiG Superligi w weekend uda się do Norwegii na rewanżowe spotkanie 2. rundy Pucharu EHF z norweskim Storhamar Handball Elite.

Komisarz Ligi wyznaczył nowy termin na środę, 16 października. Czyli na dzień, w którym w Dosze (Katar) kończą się Światowe Igrzyska Sportów Plażowych. W tym turnieju udział bierze reprezentacja Polski, w składzie której jest Katarzyna Masłowska, kapitan Ruchu, a także trzy inne zawodniczki z Superligi. Biało-Czerwone zagrają w środę o piąte miejsce z Argentyną.

Kilka dni temu Superliga pochwaliła się w mediach społecznościowych swoimi przedstawicielkami na turnieju w Katarze. Jednak gdy Ruch poprosił o przełożenie meczu z Zagłębiem na listopad – z uwagi na nieobecność Katarzyny Masłowskiej – niczego nie wskórał…

„Niebieskie” przetrawiły już pechową porażkę w ostatnim spotkaniu w Kobierzycach. Przypomnijmy, w II połowie prowadziły z KPR-em 21:19, w końcówce remisowały 24:24 i zanosiło się na ich pierwszą zdobycz w sezonie. Jednak w ostatniej sekundzie ekipa z Kobierzyc wykorzystała rzut karny.

– Już nie rozpamiętujemy tego meczu. Kilka dni po nim jeszcze analizowałyśmy ostatnią akcję, ale teraz myślimy już tylko o kolejnym spotkaniu. Choć w Kobierzycach przegrałyśmy, to ten mecz może napawać optymizmem przed kolejnymi – mówi Magdalena Drażyk, rozgrywająca Ruchu

W środowym spotkaniu w roli zdecydowanego faworyta wystąpi Zagłębie. Zespół prowadzony przez Bożenę Karkut zdobył 9 pkt. w czterech meczach i jest wiceliderem tabeli (Ruch na razie nie punktował). Jednak w poprzednich sezonach nie grało mu się łatwo w Chorzowie. Dwa lata temu zwyciężył różnicą zaledwie jednego gola.

– Hala w Chorzowie to dość trudny teren dla innych zespołów. Myślę, że możemy się postawić Zagłębiu i pokusić o niespodziankę – dodaje Drażyk.

Zapraszamy na mecz „Niebieskich” z „Miedziowymi” do hali MORiS przy ul. Dąbrowskiego. Początek o godz. 18.00.

Jeszcze więcej wiadomości z Chorzowa

Reklama:

Najnowsze wiadomości