Reklama:


Tylu strat popełniać nie wolno. Ruch rozbity w Kobierzycach

Tylu strat popełniać nie wolno. Ruch rozbity w Kobierzycach
Niebieskie (na zdjęciu Magdalena Drażyk) nadal czekają na pierwsze zwycięstwo z drużyną z KobierzycFot. Marcin Bulanda

Przez 25 minut nic nie zwiastowało katastrofy. Ruch toczył równorzędny bój z trzecim zespołem tabeli. Później jednak zaczął seryjnie tracić piłki i gole. O niespodziance nie mogło być mowy.

Z jednej strony statystyki nie nastrajały optymizmem. Odkąd KPR Gminy Kobierzyce pojawił się w Superlidze, zawsze z Ruchem Chorzów wygrywał (8 spotkań). Z drugiej strony, w tym sezonie „Niebieskie” stoczyły dwa wyrównane mecze z drużyną, która zmierza po brązowy medal Superligi. Październikowy mecz w Kobierzycach przegrały po rzucie karnym podyktowanym równo z końcową syreną (24:25).

Ruch pojechał na Dolny Śląsk bez Dominiki Nimsz, która zmaga się z grypą. Zabrakło także Klaudii Cygan. W kadrze znalazły się za to Joanna Rodak i Michalina Gryczewska. Sporym zaskoczeniem była absencja Kingi Jakubowskiej, najlepszej strzelczyni Kobierzyc i całej Superligi. Wprawdzie rozgrywająca znalazła się w protokole, ale ani na moment nie wyszła na boisko.

Gospodynie w pierwszych minutach świetnie sobie bez niej radziły. Po 7 minutach prowadziły z Ruchem 3:0, a i tak mogły mówić o niedosycie, bo rzutów karnych nie wykorzystały Monika Koprowska i Karolina Wicik. „Niebieskie” w końcu się otrząsnęły i zaczęły odpowiadać. Dwa razy trafiła Katarzyna Masłowska, wsparły ją Magdalena Drażyk i Natalia Stokowiec. Chorzowianki wyszły na prowadzenie (4:3), które podwyższyły po golu Agnieszki Piotrkowskiej (6:4, 14. minuta).

W drużynie z Kobierzyc najgroźniejsze były Mariola Wiertelak i Julia Walczak, w Ruchu z koła nie myliła się Karolina Jasinowska. W 25. minucie Magdalena Drażyk wyrównała z rzutu karnego na 10:10.

Niestety od tego momentu oglądaliśmy zupełnie inny Ruch. Strata goniła stratę (łącznie aż 15 w tej części), a piłkarki z Kobierzyc wyprowadzały kontrę za kontrą. Efekt? Wystarczyło pięć minut, by faworyt odskoczył na 15:10.

Nie była to niestety chwilowa niemoc „Niebieskich”. Po przerwie znów mnożyły się błędy i straty. Chorzowianki długo miały problemy ze zdobyciem gola z gry. Zrobiła to dopiero w 38. minucie Stokowiec, ale wtedy Ruch przegrywał już 12:20.

Losy rywalizacji były w tym momencie rozstrzygnięte. W II połowie piłkę w bramce Ruchu najczęściej lokowała Zorica Despodovska. Rzuciła po przerwie 9 goli (a łącznie 10). Naszej drużynie we znaki dała się także Aleksandra Tomczyk (6 goli w II połowie). Mecz zakończył się wysoką wygraną Kobierzyc 37:24.

W następnej serii (1 marca, godz. 17) podopieczne Michała Boczka staną przed równie trudnym, o ile nie trudniejszym, zadaniem. W hali MORiS zagrają z rozpędzonym wiceliderem Metraco Zagłębiem Lubin, który wygrał dziewięć spotkań z rzędu. Z tym zespołem zmierzą się także w półfinale Pucharu Polski, 11 marca.

18. seria PGNiG Superligi Kobiet
KPR Gminy Kobierzyce – KPR Ruch Chorzów 37:24 (15:10)
KPR Gminy Kobierzyce:
Kowalczyk, Zima – Kucharska 4, Ilnicka, Tomczyk 6, Piotrowska 1, Janas 1, Wiertelak 6, Kozioł, Ivanović 2, Walczak 5, Koprowska 2, Despodovska 10, Wicik, Michalak.
KPR Ruch: Kuszka, Chojnacka, K. Gryczewska – Jasinowska 6, Drażyk 3, Polańska 1, Masłowska 4, Jaroszewska 1, Piotrkowska 3, Doktorczyk 1, Rodak, Lipok 1, M. Gryczewska, Sójka, Grabińska, Stokowiec 4.

Jeszcze więcej wiadomości z Chorzowa

Reklama:

Najnowsze wiadomości