Reklama:


Ruch uległ Piotrcovii. Kolejna piłkarka doznała kontuzji

Ruch uległ Piotrcovii. Kolejna piłkarka doznała kontuzji
Żaneta Lipok atakuje bramkę Piotrcovii (zdjęcie z poprzedniego sezonu Superligi)Fot. Marcin Bulanda

Przez prawie 50 minut „Niebieskie” prowadziły w sparingu z Piotrcovią, ale w końcówce to rywalki okazały się skuteczniejsze. Po Dominice Nimsz także Agnieszka Iwanowicz ma problem z kolanem.

Przed tygodniem w meczu z Sokolem Poruba urazu nabawiła się Dominika Nimsz. W czwartkowym sparingu z Piotrcovią w hali MORiS pech dopadł Agnieszkę Iwanowicz. 19-letnia rozgrywająca, którą Ruch pozyskał latem, także najprawdopodobniej uszkodziła kolano.

– W pierwszej połowie wyskoczyła, oddała ładny rzut, ale zakończyła to upadkiem na lewą nogą. Po zrobieniu zdjęcia RTG na razie niewiele wiadomo. Agnieszka musi przejść badanie rezonansem magnetycznym – mówi Marcin Księżyk, trener szczypiornistek z Chorzowa.

Ruch i Piotrcovia to zespoły, które w poprzednim sezonie walczyły o siódme miejsce i utrzymanie w PGNiG Superlidze. Ostatecznie oba kluby pozostały w elicie, po przedwczesnym zakończeniu sezonu z powodu pandemii.

W ekipie z Piotrkowa Trybunalskiego wystąpiło kilka wychowanek Ruchu: Magdalena Drażyk (wiosną nie przedłużyła kontraktu z Ruchem i przeszła do Piotrcovii), Oktawia Płomińska oraz Żaneta Senderkiewicz. Także trener Piotrcovii Krzysztof Przybylski wcześniej pracował z „Niebieskimi”.

Znajomych twarzy było więc sporo, podobnie jak ciekawych akcji, którymi uraczyły kibiców zawodniczki obu zespołów. Pierwsza połowa należała do Ruchu. Po golach Natalii Stokowiec (4 w tej części) prowadził 9:7 i 11:9. W końcówce Piotrcovia wyrównała, ale Żaneta Lipok zapewniła „Niebieskim” minimalną przewagę (14:13).

Znakomicie chorzowianki rozpoczęły drugą odsłonę. Viktoria Tyszczak, Aleksandra Sójka oraz Lipok podwyższyły wynik (17:13). Z czasem jednak Ruchowi coraz większe problemy zaczęła sprawiać obrona „5-1”. Trudno było im się przez nią przebić, a Piotrcovia odrabiała straty.

Między 46. a 53. minutą podopieczne Marcina Księżyka nie zdobyły bramki. Ze stanu 22:18 zrobiło się 22:24. Ruch jeszcze próbował gonić, ale w końcówce nie do zatrzymania była Romana Roszak. Zdobyła cztery bramki z rzędu, a Piotrcovia zwyciężyła w Chorzowie 29:25.

Najwięcej goli dla zespołu z Chorzowa (po 4) rzuciły: Aleksandra Sójka, Żaneta Lipok, Natalia Stokowiec i Marcelina Polańska.

W najbliższym czasie drużyna z Chorzowa będzie często sprawdzać formę w sparingach. Kolejny mecz już w piątek (7.08.) – z Sokolem Poruba, w Ostrawie. W przyszłym tygodniu do Chorzowa przyjedzie Eurobud JKS Jarosław (12.08.), a w weekend 14-15 sierpnia Ruch wystąpi na turnieju w Piotrkowie.

Jeszcze więcej wiadomości z Chorzowa