Reklama:


Reklama:

Uśmiechnięta i zdrowa. Seraphine wraca do domu

Fundacja Afriquia założona przez chorzowskich lekarzy współpracuje z medykami z Rwandy. W trakcie jednej z wymian w ubiegłym roku chorzowianie poznali 10-letnią Seraphine, której groziła amputacja nogi. Dzięki zaangażowaniu wielu osób dziewczynka przeszła operację i wraca do domu.

Fundacja w listopadzie 2019 rozpoczęła zbiórkę funduszy na operację młodej Rwandyjki – 60 tysięcy złotych potrzebne na przyjazd Seraphine i operację zebrano już w styczniu tego roku.

W pomoc Seraphine zaangażowała się grupa M.I.O.D.E.K z Młodzieżowego Domu Kultury przy ul. Lompy, organizując wydarzenie, w trakcie którego zbierano cegiełki na operację 11-latki.

W akcję włączył się też znany dominikanin i vloger O. Adam Szustak, który odwiedził chorzowskich lekarzy w trakcie ich wizyty w Rwandzie i zaapelował do widzów o pomoc.

W połowie marca 2020 Seraphine była już w Polsce i po paru dniach przeszła operację w szpitalu w Otwocku wykonaną przez dr Szymona Pietrzaka.

– Zabieg polegał na przeszczepieniu kości strzałkowej w ubytek kości piszczelowej. Udało się to dobrze wykonać i w jej przypadku bardzo szybko doszło do zrostu, bo już po sześciu miesiącach – tłumaczy Bartłomiej Osadnik z Fundacji Afriquia.

To skomplikowana operacja. W Polsce wykonuje się ją tylko w dwóch szpitalach. Jak opowiada Bartłomiej Osadnik, jedyną możliwą do wykonania na miejscu metodą leczenia była amputacja, która w dużym stopniu wykluczyłaby Seraphine z funkcjonowania w społeczeństwie. Po pięciu miesiącach od zabiegu dziewczynka potrafi już poruszać się bez kul i często się uśmiecha.

W sobotę 15 sierpnia w „ogrodach Słowaka” odbyło się pożegnanie dziewczynki z udziałem Marioli Roleder, zastępczyni prezydenta miasta, Małgorzaty Kern, skarbniczki miasta i członkini zarządu Fundacji Afriquia, a także Bartłomieja Osadnika pomysłodawcy i założyciela Fundacji i Przemysława Fabjańskiego, dyrektora I ULO im. Juliusza Słowackiego w Chorzowie, którzy wręczyli 11-latce prezenty. Przed powrotem do domu Seraphine zwiedziła Chorzów i najciekawsze miejsca w regionie.

– Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że Seraphine jest uśmiechnięta i zdrowa. To od początku było dla nas wszystkich najważniejsze – komentuje Modest, tłumacz i przyjaciel rodziny dziewczynki.

Jeszcze więcej wiadomości z Chorzowa