Reklama:


„Niebieskie” podbudowane przed Superligą. Pokonały niewygodnego rywala

„Niebieskie” podbudowane przed Superligą. Pokonały niewygodnego rywala
Aleksandra Sójka (z lewej) przypieczętowała wygraną Ruchu z drużyną z Jarosławia. Oby tak w Superlidze!Fot. Marcin Bulanda

Na niespełna dwa tygodnie przed startem rozgrywek Superligi piłkarki ręczne KPR Ruch wygrały dwa sparingi. Ten z Eurobudem Jarosław był generalnym sprawdzianem przed walką o punkty.

To był intensywny czwartek dla podopiecznych Marcina Księżyka. Najpierw Ruch podejmował w hali MORiS AZS AWF Warszawa. Rywal z pierwszej ligi tylko na początku dotrzymywał mu kroku. Później przewaga gospodyń systematycznie rosła – do przerwy było 22:13, zaś po 60 minutach 46:24. W tym spotkaniu zabrakło kilku podstawowych zawodniczek – m.in. Katarzyny Masłowskiej, Agnieszki Piotrkowskiej, Karoliny Jasinowskiej czy Żanety Lipok.

W najsilniejszym obecnie zestawieniu Ruch przystąpił do drugiego, popołudniowego sparingu. Przeciwnikiem był Eurobud JKS Jarosław, z którym zespół z Chorzowa przegrał trzy razy w poprzednim sezonie ligowym i dwukrotnie na początku sierpnia w sparingach na Podkarpaciu.

Tym razem jednak to „Niebieskie” były górą. Z przytupem weszły w mecz, po czterech minutach prowadziły 5:1, a po akcjach Lipok, Jasinowskiej i Piotrkowskiej ręce same składały się do oklasków. Eurobud JKS to jednak doświadczona ekipa, którą przed sezonem wzmocniła m.in. Valentina Nestsiaruk – Białorusinka, która niegdyś zdobywała mistrzostwo Polski z MKS-em Lublin. Eurobud odrobił stratę, a po 30 minutach był lepszy o jednego gola (17:16).

Początek II połowy „Niebieskie” nieco przespały, ale przy stanie 16:19 poderwały się do ataku. Masłowska dwa razy rzuciła do pustej bramki gości (Eurobud często stosował manewr z wycofaną bramkarką), a Karolina Jasinowska wręcz szalała na placu gry. Rywalki miały z nią mnóstwo problemów. Po trzech bramkach „Karli” Ruch wyszedł na prowadzenie 23:21.

Końcówka to już ogromne emocje. Wiktoria Bednarek, bramkarka Ruchu (!), trafiła na 28:27 (rywalki znów zostawiły pustą bramkę). Później Masłowska dwa razy nie pomyliła się z rzutu karnego, a kolejnego – już dziesiątego w tym meczu – gola dołożyła Jasinowska. Ruch prowadził 31:30 i w ostatniej akcji przypieczętował sukces. Aleksandra Sójka zaskoczyła rywalki rzutem z biodra.

Po wygranej 32:30 „Niebieskie” cieszyły się niczym ze zdobycia trzech punktów w Superlidze. Nic dziwnego. Po pierwsze, z Jarosławiem zawsze szło im jak po grudzie. Po drugie, był to generalny sprawdzian przed sezonem ligowym, który rusza 9 września.

– Było to bardzo ważne zwycięstwo. Przed meczem rozmawiałem z naszym trenerem mentalnym i powiedzieliśmy sobie: „Wygrajmy jedną, bierzemy to w ciemno przed meczem”. Walczyliśmy od początku do końca i zwyciężyliśmy – mówił trener Ruchu Marcin Księżyk.

Najskuteczniejsza w tym meczu Karolina Jasinowska także była w znakomitym nastroju.

– Najważniejsze jest to, że realizujemy założenia taktyczne, które stawia przed nami trener. Każda z nas wie, jakie ma zadania. Umiejętnie to wykorzystujemy, z tego są bramki i zwycięstwa. Myślę, że w Superlidze także będziemy grać tak jak w dzisiejszym sparingu z Jarosławiem – powiedziała Karolina Jasinowska.

„Niebieskie” mają w planach jeszcze jeden sparing, ale z teoretycznie słabszym rywalem – pierwszoligowym MTS-em Żory, na wyjeździe (2 września).

Jeszcze więcej wiadomości z Chorzowa