Reklama:


Spokojnie, jedną! Piłkarki Ruchu w końcu wygrały mecz w Superlidze

Spokojnie, jedną! Piłkarki Ruchu w końcu wygrały mecz w Superlidze
Katarzyna Wilczek i pozostałe piłkarki Ruchu Chorzów w sobotę wreszcie miały powody do radości!Fot. Marcin Bulanda/Press Focus/Biuro Prasowe KPR Ruch Chorzów

322 dni czekały na zwycięstwo w PGNiG Superlidze Kobiet szczypiornistki Ruchu Chorzów. W sobotę wygrały na wyjeździe Start Elbląg 27:26. „Niebieskie” były lepsze przez większość meczu, ale w końcówce zafundowały sobie horror.

Spotkanie Start – Ruch miało zostać rozegrane 19 listopada. Tamtego dnia chorzowianki udały się w podróż na północ kraju, ale otrzymały wiadomość o przełożeniu meczu z uwagi na wykrycie zakażenie koronawirusem u jednej z piłkarek elbląskiego klubu. Po tym, jak reprezentacja Polski odpadła z grudniowych mistrzostw Europy w Danii, nadarzyła się szansa na odrobienie ligowych zaległości jeszcze w tym roku.

„Jedziemy do Elbląga po trzy punkty” – podkreślał trener Ruchu Marcin Księżyk. Jak się okazało, nie były to buńczuczne zapowiedzi. Dobrze przygotowany zespół z Chorzowa od początku przeważał.

Pierwsze minuty w wykonaniu „Niebieskich” były wręcz imponujące. W bramce dobrze spisywała się Patrycja Chojnacka, a jej koleżanki nie myliły się w ataku. Bramki po kontrach zdobyły Agnieszka Piotrkowska i Katarzyna Wilczek. W 7. minucie Ruch prowadził 5:1, a trener Startu Andrzej Niewrzawa – niezadowolony z postawy swojego zespołu – poprosił o przerwę.

Później gra się wyrównała. Elblążanki zmniejszyły stratę do jednego trafienia, ale nie potrafiły wyrównać. Zrobiły to dopiero w 20. minucie – po celnym rzucie Joanny Wagi i… Jak się później okazało, to był ostatni wynik remisowy w tym spotkaniu.

Chorzowianki odzyskały prowadzenie (m.in. po trzech golach Marceliny Polańskiej), a na przerwę schodziły przy stanie 15:12. Dla Startu był to najmniejszy wymiar kary. Ruch zmarnował bowiem jeszcze kilka doskonałych okazji (m.in. sytuacje sam na sam albo niecelne podania w kontrze).

W drugiej połowie nadal oglądaliśmy dobrą grę „Niebieskich”. W ataku w trudnych momentach odpowiedzialność brała na siebie Agnieszka Piotrkowska. Po wejściu na boisko ważną bramkę rzuciła Klaudia Grabińska. A gdy w 43. minucie kapitan zespołu Wilczek wykorzystała rzut karny, przewaga Ruchu wzrosła aż do sześciu goli (22:16).

Gospodynie wydawały się podłamane, ale jeszcze nie składały broni. Kilka bramek zdobyła doświadczona Waga, która w poprzednich meczach napsuła Ruchowi sporo krwi. Chorzowianki miały 3-4 gole przewagi i wszystko wskazywało na to, że są bezpieczne. A jednak w końcówce zafundowały sobie horror!

Po golu Polańskiej na 27:23 „Niebieskie” nieco spuściły z tonu, a rywalki szybko kończyły akcje rzutami. Po bramkach Rancić, Szupyk i Szczepanik zrobiło się 27:26. Na szczęście sytuację uspokoił trener Marcin Księżyk. Poprosił o czas na 22 sekundy przed syreną. Chorzowianki utrzymały się przy piłce i mogły świętować pierwsze w tym sezonie zwycięstwo. Podkreślmy: w pełni zasłużone.

„Spokojnie, jedną” – ten termin kibice piłki ręcznej kojarzą głównie z męską reprezentacją, która pod wodzą Bogdana Wenty, a później Michaela Bieglera wygrywała po horrorach na mistrzostwach Europy czy świata. „Spokojnie, jedną” – mogą powiedzieć w sobotę także szczypiornistki z Chorzowa.

Ruch czekał na zwycięstwo aż… 322 dni – poprzednio wygrał w Superlidze 25 stycznia br., w Piotrkowie Trybunalskim (24:22 z Piotrcovią). Dzięki sukcesowi w Elblągu strata chorzowianek (nadal zajmują ostatnie miejsce) do kolejnych zespołów – Startu i Eurobudu JKS Jarosław – wynosi już tylko cztery punkty.

W tym roku „Niebieskie” raz jeszcze zagrają w Superlidze. 22 grudnia (godz. 18.00) podejmą w zaległym spotkaniu Piotrcovię.

Mecz zaległy z 9. serii PGNiG Superligi Kobiet
Start Elbląg – KPR Ruch Chorzów 26:27 (12:15)
Start: Pająk, Kepesidou – Choromańska 2, Świerczek 1, Waga 6, Bojicić, Gędłek, Szczepanik 2, Pękala 1, Cygan 4, Agović, Szupyk 5, Stapurewicz, Jaszczuk 1, Rancić 4.
Ruch: Chojnacka, K. Gryczewska – Jasinowska 1, Polańska 6, Wilczek 5, Jaroszewska, Piotrkowska 7, Doktorczyk 1, Lipok 1, Sójka 4, Grabińska 2, Stokowiec.

Najlepsza zawodniczka meczu – Agnieszka Piotrkowska (Ruch)

Jeszcze więcej wiadomości z Chorzowa

Reklama:

Najnowsze wiadomości