Reklama:


To był jakiś kosmos! Bramkarka Ruchu broniła karne jak w transie (zdjęcia)

Patrycja Chojnacka była główną bohaterką meczu Ruchu Chorzów z Młynami Stoisław KoszalinFot. Marcin Bulanda

KPR Ruch Chorzów wygrał po rzutach karnych z Młynami Stoisław Koszalin – głównie dzięki rewelacyjnej Patrycji Chojnackiej. Bramkarka zastopowała cztery rywalki z rzędu! Mimo zwycięstwa sytuacja „Niebieskich” w tabeli jest krytyczna.

Zapraszamy do obejrzenia galerii Marcina Bulandy z meczu Ruch Chorzów – Młyny Stoisław Koszalin.

W niedzielnym meczu PGNiG Superligi Kobiet pomiędzy Ruchem Chorzów a Młynami Stoisław Koszalin wydarzyło się tyle, że… spokojnie starczyłoby na kilka spotkań.

Grające z nożem na gardle „Niebieskie” kilka razy musiały gonić wynik. Po pierwszej połowie miały trzy gole straty, później przegrywały różnicą nawet pięciu bramek (14:19 w 37. minucie). Do tego kilka razy solidnie oberwały. Marcelina Polańska już w pierwszej akcji doznała kontuzji kolana (ale wróciła na boisko po kilkunastu minutach). Karolina Jasinowska otrzymała nokautujący cios piłką w twarz, po rzucie Gabrieli Haric. Pokazała jednak, że jest twardzielką i wkrótce znów walczyła na całego.

Ruch walczył i przyniosło to efekty. Po raz pierwszy podopieczne Vita Teleky’ego wyszły na prowadzenie dopiero w 56. minucie – 24:23, po golu Karoliny Jasinowskiej z rzutu karnego. Gdy Katarzyna Wilczek podwyższyła na 28:26, a do końca pozostawały niespełna dwie minuty, wydawało się, że dowiozą prowadzenie.

Tak się jednak nie stało. Koszalin najpierw rzucił gola kontaktowego, a następnie, tuż przed końcową syreną, doprowadził do remisu 28:28, po trafieniu Emilii Kowalik. „Nic dwa razy się nie zdarza” – pisała noblistka Wisława Szymborska. A jednak w Chorzowie się zdarzyło. Po raz drugi w tym sezonie w meczu Ruchu i Koszalina w hali MORiS zwycięzcę wyłaniano w serii rzutów karnych. I po raz drugi lepsze były „Niebieskie”.

W nieprawdopodobnych okolicznościach. Początkowo zawodniczki obu drużyn wykonywały „siódemki” bezbłędnie. W Ruchu trafiały Wilczek, Jasinowska, Marcelina Polańska i Aleksandra Jaroszewska. Przy stanie 4:4 Patrycja Chojnacka, bramkarka „Niebieskich”, odbiła piłkę po rzucie Hanny Rycharskiej. Kropkę nad „i” mogła postawić Natalia Kolonko, ale jej rzut obroniła bramkarka Koszalina Oleksandra Krebs.

Po piątej serii zmieniono kolejność, a w wojnie nerwów górować zaczęły bramkarki. Katarzyna Zimny wygrała pojedynek z Katarzyną Wilczek i teraz to Koszalin był o krok od wygranej. Jednak Chojnacka podała drużynie koło ratunkowe, zatrzymując Paulę Mazurek. Gdy rzut Jasinowskiej obroniła Krebs, Ruch po raz drugi znalazł się nad przepaścią. I ponownie Chojnacka spisała się kapitalnie, nie pozwalając się pokonać Lesii Smolinh.

Wreszcie w ósmej serii rzutów karnych Polańska zdobyła bramkę na 5:4, a Chojnacka raz jeszcze okazała się lepsza od zawodniczki z Koszalina, tym razem Julii Andrijczuk. Chorzowianka obroniła aż cztery rzuty karne z rzędu, zapewniając Ruchowi dwa punkty. Trener Vit Teleky przyznał, że nie spotkał się nigdy z taką sytuacją.

– Trzy obronione rzuty karne – to już widziałem. Gdy prowadziłem Jarosław, dokonała tego Marta Backiel. Cztery obronione karne widziałem pierwszy raz. Dziś był to mecz Patrycji, nie tylko w rzutach karnych. Dała nam siłę i wiarę w to, że możemy to wygrać – podkreślił trener „Niebieskich”.

Chojnacka zapewniła Ruchowi wygraną, a sobie nagrodę dla najlepszej zawodniczki meczu (MVP).

– Cieszymy się z dwóch punktów, szkoda, że nie udało się zdobyć trzech, ale liczy się zwycięstwo. Karne to ogromna presja, dopisało nam też szczęście – mówiła bohaterka spotkania.

W zespole z Chorzowa zapanowała po zwycięstwie wielka radość. „Niebieskie” zachowały cień szansy na utrzymanie w Superlidze, ale… nie da się ukryć, że do tego potrzebny byłby cud. W ten weekend wygrał bowiem ich bezpośredni rywal w walce o utrzymanie – Eurobud JKS Jarosław (34:32 z Piotrcovią). To zaś oznacza, że jeszcze powiększył przewagę nad Ruchem – do 10 punktów (chorzowiankom pozostało do rozegrania pięć meczów).

I to właśnie Eurobud będzie kolejnym rywalem Ruchu. Mecz rozegrany zostanie w środę, 12 maja, w hali MORiS przy ul. Dąbrowskiego. Będzie on transmitowany w TVP Sport (początek o 17.00).

24. seria PGNiG Superligi Kobiet
KPR Ruch Chorzów – Młyny Stoisław Koszalin 28:28 (12:15), w karnych 5:4
KPR Ruch:
K. Gryczewska, Chojnacka – Jasinowska 4, Polańska 4, Wilczek 4, Jaroszewska 6, Kolonko 1, Doktorczyk 4, Sójka 2, Grabińska, Stokowiec 3.
Młyny Stoisław: Krebs, Zimny – Urbaniak 3, Mazurek 7, Haric, Volovnyk 1, Kowalik 4, Rycharska 1, Smolinh 4, Borysławska 2, Andriichuk 6, Somionka.

Jeszcze więcej wiadomości z Chorzowa