Reklama:


Trwa walka o KajTeroza. Osoby, które niszczą rowery nie są bezkarne

Trwa walka o KajTeroza. Osoby, które niszczą rowery nie są bezkarne

Chorzowska Straż Miejska w piwnicy wielorodzinnego domu znalazła 8, w większości zdewastowanych, rowerów miejskich. Sprawa została przekazana do organów ścigania. Policja sporządziła już stosowną dokumentację, a postępowanie ma przejąć Prokuratura Rejonowa.

Dzięki środkom pozyskanym z budżetu Unii Europejskiej, KajTeroz, czyli system rowerów miejskich, pojawił się w Chorzowie 11 października 2018 roku. Na początku do dyspozycji mieszkanek i mieszkańców trafiło 150 rowerów w 15 stacjach. W marcu 2019 system został poszerzony do 46 stacji i 460 rowerów. Pojawiły się także tandemy, rowery familijne typu cargo, rowery z fotelikami dziecięcymi i rowerki dziecięce. Przez prawie 3 lata działania systemu 31 tysięcy zarejestrowanych użytkowników wykonało prawie pół miliona przejazdów,

Niestety Chorzów jest w niechlubnej czołówce miast, w których rowery miejskie niszczone są najczęściej. Wyrywane ze stacji, rozkręcane i porzucane w krzakach czy topione w stawach. Taki los spotkał przez prawie trzy lata setki rowerów.

– Na każdym osiedlu w naszym mieście można taki rower wypożyczyć w zasadzie bezpłatnie lub za bardzo niewielkie pieniądze. Przez trzy lata działania #kajteroz skorzystało z nich setki tysięcy rowerzystów. Niestety niektórzy z naszych mieszkańców nie potrafią tego docenić i uszanować – skomentował za pośrednictwem mediów społecznościowych Marcin Michalik, zastępca prezydenta miasta.

Wiemy jedynie, że „dziupla” z rowerami została ujawniona w Chorzowie II.

– Specjalnie nie ujawnimy lokalizacji żeby nie stygmatyzować pozostałych mieszkańców pod tym adresem. W końcu większość osób wypożycza rower w sposób prawidłowy. Cieszy się jazdą, rekreacją, transportem. Takich wypożyczeń mamy już ponad 60 tys. w tym sezonie – tłumaczy Urząd Miasta w Chorzowie.

Sytuacja rowerów miejskich wpisuje się w szerszy kontekst problemu dewastacji i zaśmiecania przestrzeni publicznej, o którym pisaliśmy tutaj. Miasto próbuje walczyć z tym zjawiskiem, dlatego kilka miesięcy temu zintensyfikowało współpracę ze Strażą Miejską i Komendą Miejską Policji w Chorzowie. Jej efektem jest większa liczba patroli, a także współpraca przy analizie monitoringu. Dzięki temu coraz częściej udaje się udokumentować przypadki dewastacji, a ich sprawcy nie mogą spać spokojnie.

W zeszłym roku w naszej sondzie ulicznej, zapytaliśmy mieszkańców i mieszkanki Chorzowa, jakie widzą rozwiązanie problemu dewastowania przestrzeni publicznej.

Jeszcze więcej wiadomości z Chorzowa

Reklama:

Najnowsze wiadomości