Reklama:


W tej lidze Ruch ma rozdawać karty. Zaczął znakomicie (zdjęcia)

Natalia Kolonko i Marcelina Polańska cieszą się po zdobyciu bramki w meczu z CracoviąFot. Marcin Bulanda

KPR Ruch Chorzów uważany jest za jednego z faworytów rozgrywek I ligi. W pierwszym meczu to potwierdził, wysoko pokonując Cracovię. A już w niedzielę „Niebieskie” zagrają u siebie w MOL Lidze.

Szybki powrót do krajowej elity – to główny cel szczypiornistek z Chorzowa na sezon 2021/22. W sobotę Ruch rozpoczął rywalizację w I lidze i od razu pokazał, że w tych rozgrywkach ma zamiar rozdawać karty. W hali MORiS rozbił siódmą ekipę grupy B poprzedniego sezonu – Cracovię – 40:16.

Tylko w pierwszych 10 minutach krakowianki dotrzymywały kroku „Niebieskim” – przegrywały minimalnie, 3:4. Później jednak różnica poziomów była aż nadto widoczna. Cracovia zwykle rozbijała się o obronę Ruchu, a jeśli już udało się przez nią przebić, to w bramce dobrze spisywała się Monika Ciesiółka.

Z każdą kolejną minutą Ruch osiągał coraz większą przewagę. Ze skrzydła nie myliła się Natalia Stokowiec (grająca ze stuprocentową skutecznością), na kole swoje robiła Karolina Jasinowska, trafiały także Marcelina Polańska i Katarzyna Wilczek. Ta ostatnia zagrała po raz pierwszy po wyleczeniu kontuzji kolana.

Już po 30 minutach (18:9) było wiadomo, że Cracovia nie ma co marzyć o sprawieniu niespodzianki w Chorzowie. Po zmianie stron Ruch jeszcze podkręcił tempo. Kibice zgromadzeni w hali MORiS co chwilę mieli powody do radości. Szczególnie spodobała im się bramka Jasinowskiej – po rzucie niemal przez całe boisko.

– Jeszcze jeden, jeszcze jeden! – zaczęli skandować kibice, gdy Ruch miał na koncie 39 bramek. „Czterdziestka” pękła w ostatniej minucie, po efektownej akcji rozegranej w przewadze (7 na 6). Piłka przeszła przez oba skrzydła, a następnie trafiła do Poliny Masałowej, która pokonała bramkarkę z Krakowa. Ruch wygrał 40:16 i objął prowadzenie w tabeli grupy B I ligi.

– Dobra obrona i kontrataki – tak powinna wyglądać nasza gra. Dzisiaj momentami tak wyglądała. Potwierdziliśmy w tym meczu rolę faworyta – podkreślił trener „Niebieskich” Vit Teleky.

To nie koniec emocji w ten weekend. Już w niedzielę chorzowianki po raz kolejny zagrają w hali MORiS. O godz. 18.00 rozpocznie się mecz MOL Ligi ze Slovanem Duslo Sala ze Słowacji. „Niebieskie” mają niespełna 24 godziny na regenerację.

– Trzeba się wyspać, dobrze zjeść i nastawić się na mecz z Salą. Chcemy odnieść pierwsze zwycięstwo w MOL lidze i piąć się w tabeli – uśmiechnęła się Natalia Stokowiec.

1. kolejka I ligi (grupa B)
KPR Ruch Chorzów – Cracovia 40:16 (18:9)
Ruch: Ciesiółka, K. Gryczewska – Jasinowska 6, Polańska 4, Wilczek 4, Kolonko 1, Masiuda 4, Kiel 4, Radlak, Grabińska 5, Stokowiec 7, Masałowa 5.

Jeszcze więcej wiadomości z Chorzowa