Reklama:


Reklama:

Z nowym trenerem do Zlina. Ruch celuje w pierwszy sukces w MOL Lidze

Z nowym trenerem do Zlina. Ruch celuje w pierwszy sukces w MOL Lidze
Piłkarki Ruchu - na zdjęciu: Katarzyna Wilczek i Natalia Stokowiec - nadal czekają na pierwszą wygraną w MOL Lidze. Kolejną szansą na przełamanie będzie niedzielny mecz w ZlinieFot. Marcin Bulanda

W I lidze „Niebieskie” wygrywają mecz za meczem, ale w MOL Lidze o punkty jest im znacznie ciężej. Czy pod wodzą Jarosława Knopika Ruch w końcu przełamie się w rozgrywkach czesko-słowackich? Przekonamy się w niedzielny wieczór.

W sześciu próbach piłkarkom Ruchu nie udało się wygrać spotkania w MOL Lidze. Najbliżej sukcesu były we wrześniowym meczu z Zorą Ołomuniec w Chorzowie. Punkt za remis 29:29 to jak na razie jedyna zdobycz „Niebieskich” w lidze, w której występują najlepsze ekipy z Czech i Słowacji.

Niewiele lepsza jest sytuacja Handball PSG Zlin. W pierwszej kolejce zespół ten rozgromił Tatrana Stupava (34:16), ale później przegrał pięć meczów z rzędu. Nic więc dziwnego, że zarówno w Czechach, jak i na Górnym Śląsku z nadzieją wyczekują niedzielnego spotkania w hali Datart z Zlinie (początek o godz. 18.00).

Ruch po raz pierwszy poprowadzi Jarosław Knopik, który po prawie trzech latach powrócił do Chorzowa. 36-letni szkoleniowiec podkreśla, że w dotychczasowych spotkaniach w MOL Lidze „Niebieskim” przytrafiała się gra falami, której chciałby uniknąć.

– Zdarzały się fragmenty wygrane 5:1, ale także przegrane 0:4 czy 0:5. Chcemy to zmienić. Jak będzie słabszy moment, to uspokoimy to, bo przegrywając jakiś fragment 0:5 czy 0:6, ciężko to będzie później odrobić. Nie możemy – naszymi błędami w ataku pozycyjnym – dawać przeciwnikowi szansy do skontrowania nas. Zbyt wiele bramek Ruch stracił w MOL Lidze w ten sposób. Musimy wrócić do obrony, zagrać w niej twardo. Wówczas to my będziemy mieli okazję do wyprowadzenia kontry – mówi nam przed niedzielnym spotkaniem trener Jarosław Knopik.

W meczu w Zlinie – i najprawdopodobniej przez najbliższe trzy miesiące – nie zobaczymy Karoliny Jasinowskiej. Obrotowa Ruchu w poprzedni weekend doznała złamania ręki w derbowym spotkaniu ze Zgodą Ruda Śląska, w I lidze.

– „Karo” jest po operacji, w tej rundzie już nie zagra. Jej brak to ogromy uszczerbek. Jej doświadczenie, rzeczy, które wnosiła w obronie i w ataku, są bezcenne. Zresztą obecnie każda zawodniczka jest dla nas na wagę złota przy dwóch meczach w tygodniu. Mam nadzieję, że już nic się nie wydarzy – dodaje Jarosław Knopik, analizując sytuację kadrową w Ruchu.

W Zlinie – oprócz Karoliny Jasinowskiej – nie zagra także Michalina Gryczewska, która przejdzie wkrótce zabieg kolana.

Kibice „Niebieskich” będą mogli obejrzeć niedzielny mecz Handball PSG Zlin – KPR Ruch w telewizji internetowej tvcom.cz.

Jeszcze więcej wiadomości z Chorzowa

Reklama:

Najnowsze wiadomości