Reklama:


Reklama:

Legia pokonana! Clearex w końcu odczarował swoją halę (zdjęcia)

Legia pokonana! Clearex w końcu odczarował swoją halę (zdjęcia)
W tej akcji Mariusz Seget został ostro potraktowany przez gracza Legii. Zrewanżował się w 29. minucie, zdobywając zwycięską bramkę dla CleareksuFot. Adrian Ślązok

Nareszcie! W czwartym spotkaniu w hali MORIS w tym sezonie futsalowcy Cleareksu odnieśli pierwsze zwycięstwo. Choć szybko stracili bramkę, złamali opór Legii Warszawa i pokonali rewelację rozgrywek 2:1.

Najpierw była pechowa porażka z Piastem Gliwice (3:4), a później dwa remisy – z FC Toruń (2:2) i z AZS UW Wilanów (2:2). Futsalowcy Cleareksu nie potrafili odnieść zwycięstwa na swoim terenie. Aż do soboty.

Mecz z Legią Warszawa – rewelacyjnym beniaminkiem Statscore Futsal Ekstraklasy – rozpoczął się dla chorzowian źle. W 5. minucie Paweł Tarnowski zaskoczył Rafała Krzyśkę. Podopieczni Andrzeja Szłapy chcieli jak najszybciej odrobić stratę, lecz po uderzeniu Mariusza Segeta piłka odbiła się od poprzeczki. Później wielokrotnie uderzali na bramkę strzeżoną przez Tomasza Warszawskiego, ale ten zachowywał czyste konto.

W drugiej połowie widowisko było jeszcze lepsze. Z jednej strony napór Cleareksu, z drugiej groźne kontry Legii. W końcu chorzowianie złamali opór rywala. Przemysław Dewucki ograł obrońców, a następnie golkipera gości, doprowadzając do remisu.

Minęło 76 sekund i Clearex objął prowadzenie. Tym razem precyzyjnym uderzeniem popisał się Mariusz Seget. Końcówka spotkania dostarczyła wielu emocji. Legia atakowała piątką w polu, ale chorzowianie skutecznie się bronili. Po końcowej syrenie wreszcie mieli powody do radości. Hala MORiS została odczarowana!


Zobacz zdjęcia z meczu Clearex – Legia (autorem galerii jest Adrian Ślązok)

Pokonaliśmy Legię, która do pewnego momentu była odkryciem rozgrywek. Wiedzieliśmy, że to dobry zespół, cieszę się, że potrafiliśmy tak zdominować rywali – mówił trener Andrzej Szłapa cytowany przez stronę Cleareksu. – Bardzo mnie cieszy, że potrafimy stwarzać sobie dużo sytuacji podbramkowych. To znaczy, że jest szansa na strzelanie goli, Wciąż pozostaje jednak pewna strzelecka niemoc. Fajnie, że się przełamaliśmy, zdobyliśmy trzy punkty. Nie do końca udało się ze skutecznością, bo wygrana powinna być wyższa – dodał.

W następnej kolejce – 31 października – chorzowianie zagrają na wyjeździe z Dremanem Opole Komprachcice.

7. kolejka Statscore Futsal Ekstraklasy
Clearex Chorzów – Legia Warszawa 2:1 (0:1)
Bramki:
Dewucki (28), Seget (29) – Tarnowski (5).
Żółte kartki: Salisz, Brocki – Grzyb, Olczak, Szymczak.
Clearex: Krzyśka – Mizgajski, Salisz, Dewucki, Brocki oraz Możejko, Sitko, Cichy, Seget, Jankowski.

Jeszcze więcej wiadomości z Chorzowa

Reklama:

Najnowsze wiadomości