Reklama:


Reklama:

Ruch przegrywa w Pruszkowie

Ruch przegrywa w Pruszkowie

W sobotę Ruch pojechał na Mazowsze walczyć o punkty ze Zniczem Pruszków i zrehabilitować się za porażkę w poprzedniej kolejce z Wisłą Puławy. Niestety, Niebiescy zagrali słabe zawody i przegrali 2:0.

Ruch wyszedł na to spotkanie w nieco zmienionym zestawieniu. Pauzującego za kartki Michała Mokrzyckiego zastąpił Piotr Wyroba. Poza nim w pierwszej jedenastce znalazło się również miejsce dla Damiana Kowalczyka, który stworzył parę napastników z Danielem Szczepanem, a Łukasz Janoszka operował na lewym wahadle.

Już od początku meczu Znicz postawił twarde warunki i szybko zdobył inicjatywę. Gospodarze próbowali zagrozić bramce chorzowian dośrodkowaniami, dzięki którym dwa celne strzały oddał Shuma Nagamatsu. W odpowiedzi Ruch szukał prostopadłych podań do napastników, a po jednym z nich w doskonałej sytuacji znalazł się Kowalczyk, jednak nie trafił w światło bramki. Chwilę później skutecznie odpowiedzieli gracze z Pruszkowa. Po dwójkowej akcji Mateusza Możdżenia z Łukaszem Kosakiewiczem piłka trafiła do Mariusza Gabrycha, a najlepszy strzelec Znicza precyzyjnym strzałem przy słupku strzelił na 1:0.

Chorzowianie próbowali zareagować na straconą bramkę, jednak w ich grze było sporo chaos i niedokładności, które poskutkowały dużą liczbą strat. Poza rozegraniem Niebiescy mieli również problemy z organizacją gry w defensywie. Po jednym z błędów Filipa Nawrockiego sam na sam z Bieleckim ponownie znalazł się Gabrych, ale tym razem nie zdołał pokonać bramkarza Ruchu.

Po wznowieniu gry Niebiescy ruszyli do ataku, ale ledwie kilka minut wystarczyło, aby gospodarze ponownie odzyskali kontrolę nad spotkaniem, co chwilę nękając defensywę wicelidera. Gdyby nie nieskuteczność Mariusza Gabrycha i jego kolegów, mecz zostałby rozstrzygnięty na dużo wcześniejszym etapie. W 67 minucie kolejny raz pomylił się Nawrocki, który po ostrym dośrodkowaniu Lukasa Hrnciara skierował głową piłkę do własnej bramki. Bielecki był w tym momencie bez szans. Niewiele brakowało, a Znicz raz jeszcze podwyższyłby prowadzenie, lecz zmarnował kilka dogodnych ku temu okazji.

Znicz Pruszków – Ruch Chorzów 2:0 (1:0)

1:0 Mariusz Gabrych, 34 min.
2:0 Filip Nawrocki, samobójcza, 67 min.

Znicz: Misztal – Kosakiewicz, Lewczuk, Baran, Górski – Pomorski, Możdżeń (90 Ostrowski) – Barnowski, Hrnciar (71 Machalski), Nagamatsu – Gabrych (78 Kręcichwost); trener: Mariusz Misiura.
Rezerwowi: Jurczak, Stawikowski, Drobnak, Kaliniec, Falkowski, Olpiński.

Ruch: Bielecki – Kulejewski, Nawrocki, Dyr (59 Kowalski) – Wójtowicz, Wyroba (59 J. Nowak), Neugebauer, Janoszka – Foszmańczyk (72 Żagiel) – Szczepan (77 Siwek), Kowalczyk (59 Szkatuła); trener: Jarosław Skrobacz.
Rezerwowi: Styrczula, Kwaśniewski, Będzieszak, Biskup.

Jeszcze więcej wiadomości z Chorzowa

Reklama:

Najnowsze wiadomości