Reklama:


Reklama:

1:5 w Opolu. Clearex niebezpiecznie blisko strefy spadkowej

1:5 w Opolu. Clearex niebezpiecznie blisko strefy spadkowej
Tylko Mykyta Możejko (przy piłce) zdołał pokonać bramkarza drużyny z Opola. Niestety był to gol honorowy - na 1:5Fot. Adrian Ślązok

Pierwsza połowa meczu z Dremanem Opole Komprachcice była wyrównana, ale na 19 sekund przed przerwą Clearex stracił gola. A po niej kolejnego. Plan się posypał i w efekcie chorzowianie doznali najwyższej porażki w sezonie.

Zwycięstwo z Legią Warszawa (2:1) – pierwsze we własnej hali w tym sezonie – podbudowało futsalowców Cleareksu. Jednak w 8. kolejce Statscore Futsal Ekstraklasa pojechali do rywala, który na własnym parkiecie jest w tym sezonie wyjątkowo mocny.

Dreman Opole Komprachcice zagrał u siebie już po raz siódmy i odniósł szóste zwycięstwo (wcześniej pokonał m.in. mistrza Polski Rekord Bielsko-Biała 3:2). Clearex będzie chciał o tym meczu jak najszybciej zapomnieć.

Podopieczni Andrzeja Szłapy wystąpili bez pauzującego za kartki Sebastiana Brockiego i chorego Bartłomieja Sitki. W pierwszej połowie toczyli wyrównany bój, ale na 19 sekund przed syreną nie ustrzegli się błędu. Wyniki otworzył Portugalczyk Nuno Chuva.

Tuż po rozpoczęciu drugiej połowy Dreman podwyższył na 2:0, za sprawą Brazylijczyka Andre Luiza. Chorzowianie starali się odrobić stratę, ale nic z tego nie wynikało. Co gorsza, po kontrataku Arkadiusz Szypczyński zdobył trzecią bramkę dla gospodarzy.

Jakby mało było problemów, Clearex przekroczył limit fauli. W 32. minucie Dreman wykonywał aż dwa przedłużone rzuty karne. Obu nie wykorzystał jednak Brazylijczyk Vinicius Teixeira – najpierw trafił w słupek, a potem uderzył niecelnie.

Chorzowianie mieli okazje, ale szwankowała skuteczność. Rywale byli pod tym względem lepsi – Nuno Chuva trafił po raz drugi w tym spotkaniu, a w przedostatniej minucie gola na 5:0 strzelił Tomasz Lutecki, były zawodnik Cleareksu. Zespół Andrzeja Szłapy odpowiedział honorowym trafieniem Mykyty Możejki.

Była to trzecia, zarazem najwyższa porażka Cleareksu w tym sezonie. Drużyna z Chorzowa (10. miejsce) ma na koncie tylko 9 punktów po 8 kolejkach i znajduje się niebezpiecznie blisko strefy spadkowej. Przewaga nad czternastym w tabeli Red Devils wynosi tylko trzy „oczka”.

W tym kontekście niezwykle ważne będzie kolejne spotkanie Cleareksu. W sobotę, 6 listopada (godz. 12.00), do hali MORiS przyjedzie „czerwona latarnia” Statscore Futsal Ekstraklasy Górnik Polkowice. Chorzowianie muszą wygrać, by nie wpędzić się w kłopoty.

8. kolejka Statscore Futsal Ekstraklasy
Dreman Opola Komprachcice – Clearex Chorzów 5:1 (1:0)
Bramki:
Nuno Chuva dwie (20, 35), Andre Luiz (21), Szypczyński (28), Lutecki (39) – Możejko (40).
Clearex: Krzyśka – Możejko, Salisz, Cichy, Jankowski oraz Mizgajski, Dubiel, Dewucki, Seget, Łuszczek.

Jeszcze więcej wiadomości z Chorzowa

Reklama:

Najnowsze wiadomości