Reklama:


Z każdym startem coraz wyżej! Hojnisz-Staręga 9. w biegu na dochodzenie

Z każdym startem coraz wyżej! Hojnisz-Staręga 9. w biegu na dochodzenie
Chorzowianka Monika Hojnisz-Staręga trafiła z formą na igrzyska w Pekinie. Z niecierpliwością czekać będziemy na jej ostatnie startyFot. Dmitriy Yevenko/PZBiath

Gdyby nie dwa pudła na pierwszym strzelaniu, Monika Hojnisz-Staręga liczyłaby się w walce o medal w biegu na dochodzenie na igrzyskach olimpijskich w Pekinie. Chorzowiance pozostała jeszcze jedna szansa na spełnienie marzeń.

Monika Hojnisz-Staręga z każdym kolejnym występem poprawia się na igrzyskach olimpijskich w Pekinie. W biegu indywidualnym zajęła 20. miejsce. W sprincie była 16. Do niedzielnego biegu na dochodzenie ruszała ze stratą 1 minuty i 29 sekund do zwyciężczyni sprintu Marte Olsbu Roeiseland, ale już od trzeciej Dorothei Wierer dzieliło ją nieco ponad 50 sekund.

Chorzowianka na pierwszym okrążeniu utrzymywała dobre tempo biegu. Niestety na strzelnicy nie ustrzegła się błędów. Spudłowała dwa pierwsze strzały w pozycji leżącej, co oznaczało spory spadek w klasyfikacji – aż na 26. pozycję.

Jak się jednak później okazało, były to jedyne pomyłki biathlonistki AZS AWF Katowice. Na kolejnych strzelaniach była bezbłędna i stopniowo pięła się w klasyfikacji – na 21. miejsce (po 2. strzelaniu), na 13. miejsce (po 3.), wreszcie wdarła się do czołowej „10” (po 4. wizycie na strzelnicy).

Na ostatniej rundzie Hojnisz-Staręga wyprzedziła jeszcze przeżywającą potężny kryzys Norweżkę Ingrid Landmark Tandrevold i zameldowała się na mecie jako dziewiąta! Kolejne złoto w Pekinie wywalczyła Olsbu Roeiseland (Norwegia), wicemistrzynią olimpijską została Elvira Oeberg (Szwecja), zaś brąz przypadł Tiril Eckhoff (Norwegia).

– Przed startem brałabym to miejsce w ciemno, ale teraz trochę mam niedosyt. Byłam w stanie walczyć na trasie, widziałam to względem innych dobrych zawodniczek. Szkoda tego pierwszego strzelania. Pocieszam się, że nie do końca były to stricte moje błędy, lecz wiatr namieszał. Był mocniejszy niż na przestrzeliwaniu. Musiałam robić poprawkę na drugim strzelaniu, później było już wszystko zgodnie z planem – mówiła chorzowianka w rozmowie z TVP Sport.

Monice Hojnisz-Starędze pozostała jeszcze jedna szansa na spełnienie marzenia, jakim jest zdobycie olimpijskiego medalu. W sobotę, 19 lutego (godz. 10), wystąpi w swojej ulubionej konkurencji – biegu ze startu wspólnego (weźmie w nim udział tylko 30 biathlonistek, Monika pobiegnie z nr 21).

Wcześniej – w środę, 16 lutego (godz. 8.45) – Hojnisz-Staręga wystąpi także w sztafecie 4×6 km, ale w tej konkurencji Polkom będzie niezmiernie ciężko nawiązać walkę z najlepszymi.

Jeszcze więcej wiadomości z Chorzowa

Reklama:

Najnowsze wiadomości