Reklama:


Jedni i drudzy mogą odczuwać niedosyt. Remis Cleareksu

Jedni i drudzy mogą odczuwać niedosyt. Remis Cleareksu
Mykyta Możejko otworzył wynik meczu ze Słonecznym Stokiem Białystok. Chorzowianie trzykrotnie prowadzili, ale nie zdołali zainkasować trzech punktówFot. Adrian Ślązok

Clearex Chorzów tylko zremisował z plasującym się w strefie spadkowej Słonecznym Stokiem Białystok 3:3. W końcowych minutach obie drużyny zmarnowały doskonałe okazje do strzelenia czwartego gola.

Przed tygodniem futsalowcy Cleareksu doznali najwyższej porażki w historii – 0:9 z Piastem w Gliwicach. W meczu ze Słonecznym Stokiem Białystok chcieli się zrehabilitować, ale nie do końca to się udało.

Clearex trzykrotnie obejmował prowadzenie. Najpierw po stałym fragmencie gry. Rzut rożny wykonywał Krzysztof Salisz, jednego z rywali wyblokował Bartłomiej Sitko, a Mykyta Możejko miał idealną pozycję do strzału. Ukrainiec przymierzył i za moment cieszył się z gola.

Wyrównał Krystian Belzyt, który wykorzystał błąd chorzowian przed własnym polem karnym. Jednak riposta Cleareksu była błyskawiczna. Czternaście sekund później prowadził 2:1 – ponownie asystował Salisz, a do siatki trafił Szymon Cichy.

Po przerwie gospodarze znów zachowali się źle przed własną bramką. Cichy zwlekał z wybiciem piłki, rywale trafili w słupek, ale natychmiast poprawili. Kolumbijczyk Cristian Vargas nie dał szans Rafałowi Krzyśce.

Tyle że ponownie Clearex zareagował kapitalnie. 64 sekundy później odzyskał prowadzenie. Cichy po raz drugi tego dnia zmusił do kapitulacji bramkarza z Białegostoku.

W 32. minucie chorzowianie nie upilnowali Vargasa. Po jego strzale Krzyśka odbił piłkę, ale wprost pod nogi Krzysztofa Kożuszkiewicza. Białystok po raz trzeci doprowadził do wyrównania.

Końcowe pięć minut to festiwal zmarnowanych okazji przez obie drużyny. Najpierw goście wykonywali przedłużony rzut karny. Adrian Citko przegrał jednak pojedynek z Krzyśką. Na 3 minuty przed syreną Możejko przedarł się lewą stroną. Na spotkanie wybiegł mu Kamil Dobreńko, bramkarz gości, który przerwał akcję. Zagrał jednak piłkę ręką, za co został usunięty z boiska.

Clearex przez dwie minuty grał w przewadze. Strzelali Maciej Mizgajski, Przemysław Dewucki, Cichy, ale brakowało precyzji. Goście także mieli „setkę” na 4:3, jednak Piotr Skiepko uderzył niecelnie. Jeszcze na sekundę przed syreną chorzowianie mieli rzut wolny. Strzał Mizgajskiego został zablokowany.

Po remisie 3:3 Clearex spadł na 11. miejsce w tabeli Statscore Futsal Ekstraklasy. Wyprzedzili go: Legia Warszawa i LSSS Team Lębork. Wszystkie trzy zespoły mają po 20 punktów, ale chorzowianie legitymują się najgorszym bilansem bramkowym.

W następnej kolejce zespół Andrzeja Szłapy zagra na wyjeździe z FC Reiter Toruń (27 lutego, godz. 17).

17. kolejka Statscore Futsal Ekstraklasy
Clearex Chorzów – Słoneczny Stok Białystok 3:3 (2:1)
Bramki:
Możejko (6), Cichy dwie (12, 26) – Belzyt (11), Vargas (25), Kożuszkiewicz (32).
Clearex: Krzyśka – Salisz, Cichy, Sitko, Możejko oraz Łuszczek, Dubiel, Mizgajski, Seget, Brocki.

Jeszcze więcej wiadomości z Chorzowa

Reklama:

Najnowsze wiadomości