Reklama:


Trwają tegoroczne matury. „Rączki się trzęsą, ale jak już zaczyna się pisać, to stres jakoś schodzi”.

Trwają tegoroczne matury. „Rączki się  trzęsą, ale jak już zaczyna się pisać, to stres jakoś schodzi”.
Dziś na uczniów szkół w całej Polsce czekała matura z matematyki.fot. własne

Matury wystartowały na dobre. Wczoraj uczniowie zmierzyli się z polskim, dziś czeka ich matematyka, a jutro języki obce. Zajrzeliśmy do II LO im. J. Ligonia w Chorzowie, aby sprawdzić jak radzi sobie młodzież.

Egzamin dojrzałości rozpoczął się w środę, tuż po weekendzie majowym. Tradycyjnie na pierwszy ogień poszedł język polski. Podczas egzaminu największe emocje wzbudzają tematy rozprawki. W tym roku maturzyści musieli zmierzyć się z „Panem Tadeuszem” Adama Mickiewicza lub powieścią „Noce i dnie” Marii Dąbrowskiej.

– Tematem rozprawki był „Pan Tadeusz” i czym dla człowieka jest tradycja. Doszedłem jednak do połowy tekstu i stwierdziłem, że to nie dla mnie. Druga opcja była zdecydowanie przyjemniejsza, była to książka „Noce i dnie” i temat „Kiedy relacja z drugim człowiekiem jest szczęściem” – mówi Wojciech Luda z klasy 3a.

Uczniowie wychodzili z sal egzaminacyjnych z różnym nastawieniem. Jak zwykle jednym tegoroczny arkusz przypadł do gustu, a inni woleliby trafić na zupełnie inne tematy.

– Jakikolwiek stopień trudności wyjdzie finalnie po analizie wyników, dlatego, że często to co trudne wygląda na bardzo proste i na odwrót. Młodzież była pozytywnie nastawiona do tematu, który podejmowali. Zaskoczeniem dla niektórych było ujęcie „Pana Tadeusza” w kontekście tradycji. Dla mnie najważniejszy jest optymizm maturzystów – ocenia dyrektorka II LO im. J. Ligonia Grażyna Widera.

Dziś uczniowie mierzą się z matematyką. Przedmiot nazywany „królową nauk” zawsze wzbudza ogromne poruszenie wśród młodzieży, a także obawy. Nie inaczej jest w tym roku. Jutro natomiast maturzyści przystąpią do egzaminów z języków obcych, głównie angielskiego.

– Kiedy siada się w ten pierwszy dzień w ławce to jest to przeżycie, którego nie było wcześniej. Rączki się przysłowiowo trzęsą, ale jak już zaczyna się pisać to stres jakoś schodzi. Matematyka to moja pięta achillesowa, więc dziś może być gorzej, ale bądźmy w dobrej mvśli. Liczę na to, że będzie jak najlepiej – oznajmia Wiktor Soszyński z 3a.

Tegoroczna matura powrotem do normalności

Dyrektorzy szkół, w których odbywają się matury nareszcie mogli odetchnąć z ulgą. Po dwóch latach egzaminu organizowanego z zachowaniem wielu zasad reżimu sanitarnego spowodowanego pandemią COVID-19 wszystko wróciło na dawne tory. Uczniowie podczas trwającego roku szkolnego mieli zajęcia w placówce i ponownie mogli budować wzajemne relacje.

– Zdjęcie obostrzeń sanitarnych nie spowodowało, że mniej patrzymy na to żeby zachować wszelkie warunki zdrowotne, ale na pewno nie ma tego poczucia zagrożenia chorobą. Dodatkowo dobra pogoda jaka panuje, swoboda, to że można przyjść w normalnych warunkach jest dla uczniów nieocenione – tłumaczy Grażyna Widera.

Maturzyści muszą dokonać właściwych wyborów

Egzamin maturalny dla wielu uczniów jest kluczowym momentem w kontekście ich przyszłości zawodowej. Od uzyskanego wyniku zależne jest to, czy dostaną się na wymarzony kierunek studiów. Na poszczególnych uczelniach proces rekrutacyjny już się rozpoczął, a na innych niebawem wystartuje. Niektórzy mają inne plany na własne życie i wolą od razu rozpocząć pracę zawodową w pełnym wymiarze. Dla każdego absolwenta jest jednak jeszcze trochę czasu na zmianę potencjalnych planów i decyzji.

– Na początek chciałbym iść do jakiejś pracy dorywczej, a potem celuję w studia. Myślałem o psychologii, tak aby zostać psychoterapeutą – planuje Wojciech Luda z 3a – Ja natomiast chciałbym iść do pracy i w przyszłości spełnić marzenie o zostaniu profesjonalnym baristą – dodaje kolega z klasy Wiktor Soszyński.

Jeszcze więcej wiadomości z Chorzowa

Reklama:

Najnowsze wiadomości