Reklama:


„Niebieskie” jeszcze mają nadzieję na awans. Co musi się wydarzyć?

„Niebieskie” jeszcze mają nadzieję na awans. Co musi się wydarzyć?
Wygrana z Varsovią przedłużyła szanse Ruchu na awans do krajowej elity. Wszystko rozstrzygnie się w niedzielne popołudnieFot. Marcin Bulanda

Po porażce z MKS PR Gniezno (20:21) piłkarki ręczne Ruchu pokonały UKS Varsovia Warszawa 31:28 na Turnieju Mistrzyń. Dzięki temu nadal mają szanse na awans do PGNiG Superligi Kobiet, ale muszą liczyć na korzystny wynik w ostatnim spotkaniu imprezy.

Piątkowa, minimalna przegrana z drużyną z Gniezna była dla szczypiornistek Ruchu bolesnym ciosem. „Niebieskie” opuszczały parkiet w Brodnicy zapłakane. Niespełna 24 godziny później musiały ponownie stanąć do rywalizacji – przeciwko mistrzowi gr. C pierwszej ligi, UKS Varsovia.

Początek mocno różnił się od tego, co widzieliśmy w piątek. Z Gnieznem Ruch przegrywał 2:7, z Varsovią zaczął świetnie, odskakując na 6:2. Ze skrzydła trafiała Natalia Stokowiec, aktywna była także Katarzyna Wilczek. Jednak wysokie prowadzenie nieco uśpiło chorzowianki, a Varsovia – głównie dzięki rozgrywającej Joannie Granickiej i skrzydłowej Weronice Weber – odrabiała stratę.

Po trzech bezbłędnie wykonanych przez Weber „siódemkach” zespół ze stolicy wyszedł na prowadzenie 10:8. W końcówce tej części najpierw Natalia Stokowiec, a potem Natalia Sytenka doprowadzały do remisu (12:12, 13:13), ale ostatnie słowo należało do Granickiej (14:13 dla Varsovii).

Ruch wyciągnął wnioski z piątkowego spotkania z Gnieznem. Z Varsovią także nie ustrzegł się błędów (m.in. dwa niewykorzystane rzuty karne) i przeżywał ciężkie chwile, ale w decydujących momentach potrafił przechylić szalę na swoją korzyść. Druga połowa przypominała rollercoaster – Ruch prowadził 17:15, przegrywał 20:21, uciekł na 24:21, by w 54. minucie znów musieć gonić wynik (25:26).

Dwie arcyważne bramki (w tym jedną z karnego) rzuciła Karolina Jasinowska, a następnie ręka nie zadrżała skrzydłowym – najpierw Stokowiec, a później ponownie Sytence. „Niebieskie” dobrze broniły w końcówce, a na kilka sekund przed syreną Jasinowska ustaliła wynik – 31:28.

Ruch nadal więc ma szanse na awans do PGNiG Superligi Kobiet, ale nie wszystko zależy od niego. Co musi się wydarzyć, by wygrał Turniej Mistrzyń? W niedzielę (początek o 12.00) Varsovia musi pokonać za 3 pkt. MKS PR Gniezno, przy czym ważne są rozmiary zwycięstwa – maksymalnie czterema bramkami. W takim układzie decydowałaby tzw. mała tabela, w której najlepszy byłby Ruch.

Turniej Mistrzyń w Brodnicy – dzień drugi
KPR Ruch Chorzów – UKS Varsovia Warszawa 31:28 (13:14)
Ruch:
Ciesiółka, Knapik – Jasinowska 6, Sytenka 3, Polańska 1, Wilczek 3, Kolonko 5, Masiuda 1, Kavalova 1, Radlak, Grabińska 1, Stokowiec 8, Masałowa 2.
UKS Varsovia: Ciąćka, Piątkowska – Granicka 7, Weber 7, J. Dworniczuk 5, I. Dworniczuk 5, Zabielny 4, Adamczyk, Gomula, Różycka, Sobka Strus, Wiśniewska.

Jeszcze więcej wiadomości z Chorzowa