Ruch walczył z Górnikiem jak równy z równym. Jedna bramka zdecydowała o końcowym wyniku

Ruch walczył z Górnikiem jak równy z równym. Jedna bramka zdecydowała o końcowym wyniku
Z pewnością Ruch Chorzów nie może wstydzić się po spotkaniu z Górnikiem.fot. Marcin Bulanda

Mimo różnicy klas rozgrywkowych między zespołami Ruch Chorzów mocno przeciwstawił się Górnikowi. Mimo ogromnej walki to goście wywieźli z Cichej zwycięstwo.

Już w 2. minucie spotkania Ruch mógł wyjść na prowadzenie. Gospodarze egzekwowali rzut wolny z prawej strony boiska na wysokości pola karnego. Dobre dośrodkowanie próbował wykorzystać strzałem głową Kasolik, jednak z trudem obronił Bielica. Przyjezdni pierwsze uderzenie oddali w 9. minucie, ale piłka wylądowała prosto w rękach Osobińskiego. Pierwszy kwadrans gry zakończył się składną akcją chorzowian. Wymienili ze sobą dobre kombinacje zagrania, uwolnił się Pląskowski, ale sam był chyba zaskoczony tym faktem i nie wykorzystał dogodnej okazji. Chwilę później Ruch wychodził z groźnym kontratakiem. Podczas podania Foszmańczyka kapitan Niebieskich został ostro potraktowany przez rywala. Arbiter podczas przerwy w grze wrócił do tej sytuacji i ukarał zawodnika rywali żółtą kartką.

Ruch na pierwsze upomnienie zapracował w 23. minucie. Szywacz spóźnił się ze wślizgiem, powstrzymując jednocześnie groźną kontrę rywali. Górnik przejął inicjatywę, ale obrona podopiecznych Jarosława Skrobacza była czujna podczas kolejnych ataków. Wykazał się także dwukrotnie Osobiński broniąc strzały rywali. Gorąc zrobiło się na niespełna dziesięć minut przed końcem pierwszej połowy. Najpierw postraszył Pląskowski nieco zaskakując Bielicę. Błyskawicznie akcja przeniosła się na połowę Ruchu. Urwał się jeden z graczy Górnika, ale Osobiński poradził sobie w sytuacji sam na sam. Tuż po tym golkiper drugi raz zapobiegł utracie gola ofiarnie broniąc w zamieszaniu po wykonaniu rzutu rożnego. Zabrzanie nabrali wiatru w żagle. Ponownie świetnie interweniował Osobiński, piłka została wybita na około 25 metr od bramki gospodarzy. Na uderzenie lewą nową zdecydował się natychmiast Janicki i przepięknym strzałem umieścił futbolówkę w bramce w 44. minucie meczu.

W przerwie zareagować postanowił Jarosław Skrobacz. Szkoleniowiec przeprowadził trzy zmiany. Foszmańczyk, Moneta i Pląskowski zostali zastąpieni przez Janoszkę, Wójtowicza i Kwietniewskiego. Druga połowa podobnie jak pierwsza zaczęła się od ataku Ruchu. Na strzał zdecydował się Szczepan i w jego efekcie wywalczył rzut rożny. Zakotłowało się w polu karnym zabrzan, ostatecznie piłka znalazła się w rękach Bielicy. W 53. minucie za faul na rywalu żółtą kartkę otrzymał Swędrowski. Chwilę później świetną okazję zmarnował Michalski. W pole karne przedarł się Szczepan. Napastnik dośrodkował, a piłka po rykoszecie znalazła się pod nogami wspomnianego Michalskiego, który miał przed sobą całą bramkę. Pomocnik nie zachował zimnej krwi i fatalnie spudłował.

W 61. minucie piłka znowu znalazła się w siatce Ruchu, ale zawodnik Górnika był na pozycji spalonej. Podczas tej sytuacji ucierpiał Osobiński ale ostatecznie nie było konieczności przeprowadzenia zmiany. Szkoleniowiec gospodarzy dalej próbował zmienić obraz gry wprowadzając na murawę Piątka w miejsce Michalskiego. Golkiper chorzowian odczuł jednak wcześniej wspomniane starcie. Osobińskie nie był w stanie kontynuować gry i na ostatnie dwadzieścia minut zastąpił go Bielecki. Niebiescy starali się przejąć inicjatywę. Dobry strzał sprzed pola karnego oddał w 76. minucie Kasolik, ale nie zdołał zaskoczyć bramkarza. W kolejnej groźnej akcji piła po dośrodkowaniu prawie wpadła za kołnierz Bielicy. Niestety tuż przed końcem spotkania doszło do zamieszek na sektorze nr 6, a dodatkowo dwóch kibiców Ruchu wbiegło na murawę prowokując fanów drużyny przyjezdnej. Arbiter zdecydował się doliczyć aż 6 minut do regulaminowego czasu gry. Mimo starań chorzowian wynik nie uległ zmianie.

Ruch Chorzów – Górnik Zabrze 0:1 (0:1)

Bramki:

0:1 Janicki 44’

Żółte kartki: Szywacz, Swędrowski, Szur, Witek – Pacheco

Ruch: Osobiński (Bielecki 70’) – Kasolik, Szur, Szywacz – Michalski (Piątek 67’), Swędrowski, Witek, Moneta (Wójtowicz 46’) – Foszmańczyk (Kwietniewski 46’), Pląskowski (Janoszka 46’) – Szczepan, trener: Jarosław Skrobacz
Rezerwowi: Winciersz, Sadlok, Barański, Nawrocki

Górnik: Bielica – Jensen, Paluszek, Pacheco (Kotzke 74’), Cholewiak (Marosa 88’), Olkowski, Krawczyk, Mvondo, Janicki, Janza, Dadok (Wojtuszek 57’), trener: Bartosch Gaul
Rezerwowi: Broll, , Kamber, Kolanko, Szcześniak, Włodarczyk, Okunuki

Sędzia: Sebastian Jarzębak (Piekary Śląskie)

Jeszcze więcej wiadomości z Chorzowa

Reklama:

Najnowsze wiadomości