Wspaniała atmosfera na trybunach. Wisła i Ruch dzielą się punktami

Wspaniała atmosfera na trybunach. Wisła i Ruch dzielą się punktami
Niebiescy wywożą z Krakowa po trudnym meczu jeden punkt.fot. Marcin Bulanda - PressFocus

Niebiescy ponownie nie przegrali w meczu wyjazdowym. Ruch podzielił się punktami z Wisłą Kraków remisując 1:1(1:0).

Spotkanie rozpoczęło się od upomnienia. Szymon Marciniak już w 2. minucie spotkania ukarał żółtą kartką Tomasza Swędrowskiego. Pierwsza dogodna sytuacja należała do gospodarzy. W pole karne Niebieskich przedostał się Żyro, okiwał defensorów i oddał strzał, po którym piłka trafiła w słupek bramki Bieleckiego. W 11. minucie drużyna Jerzego Brzęczka ponownie mogła wyjść na prowadzenie. Po dograniu z rzutu rożnego jeden z zawodników spóźnił się z dołożeniem nogi, wówczas futbolówka znalazłaby się w bramce chorzowian.

Niebiescy mieli ogromny problem ze stworzeniem zagrożenia pod bramką Wisły. Na domiar złego w 26. minucie sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy po faulu w szesnastce 14-krotnych Mistrzów Polski. Do piłki podszedł Fernandez i z łatwością pokonał Bieleckiego. Po otwarciu wyniku wreszcie dogodną sytuację miał Ruch. Z rzutu wolnego uderzał Swędrowski, jego płaski strzał końcami palców obronił jednak Biegański. W 33. minucie kolejnych raz w tym meczu czujnością musiał wykazać się Bielecki, który udanie interweniował przy strzale w dolny prawy róg bramki.

Szczęście uśmiechnęło się do drużyny Jarosława Skrobacza w 43. minucie. W zamieszaniu do jakiego doszło po rzucie rożnym dla Ruchu, piłkę ręką we własnym polu karnym zagrał jeden z Wiślaków, w efekcie czego Szymon Marciniak wskazał na jedenasty metr. Do wykonania podszedł „Ecik”. Doświadczony zawodnik zdecydował się na strzał „Panenką”, ale jego intencje wyczuł Biegański i pewnie złapał piłkę.

W przerwie zareagować postanowił Jarosław Skrobacz. Słabo dysponowanego tego dnia Michalskiego zmienił Łukasz Moneta. Obraz gry nie uległ zmianie. Przez co szkoleniowiec Ruchu w 57. minucie wprowadził na boisko Pląskowskiego i Witka, za Janoszkę oraz Wójtowicza. Chwilę później goście wreszcie wyszli z atakiem. Piłka trafiła pod nogi Szczepana, który przepięknie uderzył sprzed pola karnego i nie dał szans Biegańskiemu!

Na zmiany zdecydował się także Jerzy Brzęczek. W 67. minucie Balta i Hugi zameldowali się na murawie w miejsce Plewki i Młyńskiego. Kilka chwil później próbował Żyro. Napastnik otrzymał podanie od Dudy, który przedarł się środkiem boiska. Strzał pewnie złapał Bielecki.

W ostatnich dziesięciu minutach swoją szansę dostał Sikora, a także Foszmańczyk. Chorzowianie wypracowali sobie dwa rzuty rożne z rzędu, ale po żadnym z nich nie stworzyli zagrożenia. Sędzia Szymon Marciniak postanowił doliczyć do regulaminowego czasu gry aż 5 minut. Doskonałą okazję do wyrównania zmarnował Rodado. Zawodnik otrzymał dobre podanie w polu karnym i miał przed sobą całą bramkę, ale piłka po jego strzale poszybowała w trybuny. Tuż po tym próbował w indywidualnej Hugi, ale Bielecki na raty z obroną zażegnali niebezpieczeństwo. Obie drużyny ostatecznie podzieliły się punktami.

Wisła Kraków – Ruch Chorzów 1:1 (1:0)

Bramki:

1:0 – Fernandez (k.) 27’
1:1 – Szczepan 60’

* w 43. minucie Łukasz Janoszka nie wykorzystał rzutu karnego

Żółte kartki: Jaroch, Balta -Swędrowski, Michalski

Wisła: Biegański – Jaroch, Moltenis, Łasicki, Gruszkowski, Plewka (Balta 67’), Młyński (Hugi 67”), Duda (Szot 90’), Fernandez, Żyro (Cisse 90’), Rodado, trener: Jerzy Brzęczek
Rezerwowi: Broda, Niewiadomski, Talar, Szywacz, Skrobański

Ruch: Bielecki – Kasolik, Szur, Sadlok – Michalski (Moneta 46’), Piątek (Sikora 81’), Swędrowski, Wójtowicz (Witek 57’) – Janoszka (Pląskowski 57’), Kwietniewski – Szczepan (Foszmańczyk 85’), trener: Jarosław Skrobacz
Rezerwowi: Osobiński, Winciersz, Barański, Szywacz

Sędzia: Szymon Marciniak (Płock)

Widzów: 22 117

Jeszcze więcej wiadomości z Chorzowa