Reklama:


9:2! Kolejna kanonada Cleareksu. W ostatniej akcji błysnęła młodzież

9:2! Kolejna kanonada Cleareksu. W ostatniej akcji błysnęła młodzież
Łukasz Bidelski strzelił w sobotnim meczu w Brzegu pierwszego gola w Futsal EkstraklasieFot. Adrian Ślązok

W ciągu tygodnia futsalowcy Cleareksu nastrzelali aż 17 goli – tyle co w poprzednich siedmiu spotkaniach. Po efektownym zwycięstwie w Brzegu chorzowianie zmniejszyli stratę do trzeciego w tabeli Piasta Gliwice do 7 pkt.

W kilku spotkaniach w tym sezonie piłkarze Cleareksu Chorzów mieli problemy ze skutecznością. Ostatnio jednak zanotowali sporą poprawę. Najpierw (6 grudnia) rozbili u siebie Red Devils Chojnice 8:3. W sobotę zaś wygrali jeszcze wyżej – w Brzegu, z debiutującym w Statscore Futsal Ekstraklasie zespołem Fit-Morning Gredar Team.

Podobnie jak w meczu z „Czerwonymi Diabłami” chorzowianie kapitalnie weszli w mecz. Już po ośmiu minutach prowadzili 4:0, a Przemysław Dewucki miał na koncie trzy gole. Clearex nie zamierzał osiadać na laurach. Krzysztof Salisz z rzutu wolnego podwyższył na 5:0.

Mogła być i „szóstka”, jednak Sebastian Leszczak, ostatnio bardzo dobrze egzekwujący przedłużone rzuty karne, tym razem przegrał pojedynek z bramkarzem gospodarzy. Wkrótce oglądaliśmy podobny obrazek po drugiej stronie boiska – Victor Andrade uderzeniem z 10 m zmusił do kapitulacji Rafała Krzyśkę. Jednak to do Cleareksu należało ostatnie słowo w tej odsłonie. Salisz przerzucił piłkę nad bramkarzem, a Mikołaj Zastawnik z bliska umieścił ją w siatce.

Po przerwie chorzowianie dołożyli jeszcze trzy bramki – Zastawnik sfinalizował kontratak uderzeniem ze środka, później Mariusz Seget trafił po rozegraniu rzutu rożnego, a na 10 sekund przed końcem oglądaliśmy najładniejszą akcję meczu. To był popis młodzieżowców chorzowskiego klubu.

Robert Rotuski przejął piłkę przed własnym polem karnym, minął dwóch rywali (w tym jednego tzw. ruletą, a la Zinedine Zidane), a następnie zagrał do Łukasza Bidelskiego. Ten zaś nie dał szans bramkarzowi rywali, strzelając debiutanckiego gola w Ekstraklasie. To była bramka na 9:2, bowiem piłkarze z Brzegu w II połowie raz znaleźli sposób na Mateusza Bednarczyka (zmienił między słupkami Krzyśkę).

Clearex odzyskał skuteczność. W dwóch meczach strzelił 17 goli – to tyle co w… siedmiu poprzednich spotkaniach. Co najważniejsze, zmniejszyła się strata do trzeciej drużyny tabeli, Piasta Gliwice (który przegrał w meczu na szczycie z Constractem Lubawa 0:4). Chorzowian dzieli od gliwiczan 7 punktów.

W ostatnim meczu w tym roku, kończącym pierwszą rundę rozgrywek, podopieczni Mirosława Miozgi zmierzą się w hali MORiS z GI Malepszy Futsal Leszno. Spotkanie odbędzie się w sobotę, 19 grudnia, o godz. 12.00 (mecz pokaże nSport+).

16. kolejka Statscore Futsal Ekstraklasy
Fit-Morning Gredar Brzeg – Clearex Chorzów 2:9 (1:6)
Bramki:
Victor Andrade (16. przedłużony rzut karny), Gancarczyk (34) – Dewucki trzy (3, 3, 8), Salisz dwie (5, 14), Zastawnik dwie (17, 26), Seget (36), Bidelski (40).
Clearex: Krzyśka (Bednarczyk, Burza) – Salisz, Zastawnik, Seget, Brocki oraz Mizgajski, Leszczak, Wędzony, Dewucki, Golly, Rotuski, Bidelski.

Jeszcze więcej wiadomości z Chorzowa