Reklama:


Niedziela pełna emocji. Zobacz, co działo się na meczu Cleareksu

Tak futsalowcy Cleareksu cieszyli się po wygranej z GattąFot. Adrian Ślązok

Kto przyszedł w niedzielę do hali MORiS, z pewnością nie żałował! Siedem goli w meczu Cleareksu z Gattą Zduńska Wola, wygrana chorzowian, efektowny pokaz akrobatek, mecz dzieci, konkurs dla fanów. Działo się!

Rzadko się zdarza, by w ciągu pięciu dni dwukrotnie podejmować lidera Ekstraklasy. W takiej sytuacji znaleźli się futsalowcy Cleareksu Chorzów. Po ich wygranej 10:2 z AZS UŚ Katowice doszło do zmiany na szczycie tabeli. Katowiczan zluzowała Gatta Zduńska Wola, która w niedzielę przyjechała do hali MORiS i… też wyjechała z niej bez punktów.

Początek należał do gości, którzy rozklepali obronę Cleareksu. Lucas Bonifacio odegrał do Wiktora Krawcowa. Adam Wędzony nie zdążył zatrzymać rywala, a Rafał Krzyśka za moment wyciągnął piłkę z siatki.

Wędzony zrehabilitował się kilka minut później. W dość przedziwnych okolicznościach. Wykonywał rzut rożny, po jego zagraniu piłka uderzyła w rękę Bonifacio, ale sędzia nie podyktował karnego. Goście na chwilę stanęli, co wykorzystał zawodnik Cleareksu. Wybiegł z narożnika, przejął piłkę, zbiegł do środka i uderzył nie do obrony.

Ręce same składały się do oklasków w 17. minucie. Maciej Mizgajski i Leszczak zagrali akcję-marzenie, zakończoną celnym strzałem tego pierwszego. Po zmianie stron Mizgajski trafił raz jeszcze, wykorzystując błąd bramkarza Gatty. Nasz zawodnik trącił piłkę głową po dalekim wykopie Leszczaka.

Później obejrzeliśmy jeszcze jedną popisową akcję drużyny Mirosława Miozgi. Piłka chodziła jak po sznurku. Łuszczek – Seget – Wachuła – Leszczak. Ten ostatni z bliska umieścił ją w bramce.

W końcówce chorzowianie nieco się rozluźnili, czego efektem był gol Daniela Krawczyka. Ten sam zawodnik mógł ponownie wpisać się na listę strzelców, ale po jego próbie z przedłużonego rzutu karnego piłka uderzyła w poprzeczkę. Gatta atakowała z wycofanym bramkarzem i na sekundę przed syreną trafiła raz jeszcze. Po strzale jednego z piłkarzy gości niefortunnie interweniował Krzysztof Salisz.

Po zwycięstwie 4:3 z liderem chorzowianie awansowali na czwarte miejsce (9 pkt. w sześciu meczach) w tabeli Ekstraklasy. Prowadzi Gatta (12 pkt. w pięciu spotkaniach).

Mecz dostarczył wielu emocji, ale w niedzielę w hali MORiS były także inne atrakcje. Przed piłkarzami Ekstraklasy na boisko wyszły dziecięce zespoły Cleareksu i UKS Ruch. Młodzi adepci futsalu mieli również okazję spotkać się z zawodnikami pierwszej drużyny – przybić „piątki” i zrobić wspólne zdjęcia.

Z kolei w przerwie meczu Clearex – Gatta odbył się efektowny pokaz „Duo Infinity”, czyli Marty Śrutwy i Magdy Rajtor. Akrobatki Sokolni Chorzów to wielokrotne mistrzynie Polski i reprezentantki kraju. Obecnie biorą udział w programie Mam Talent i liczą na głosy osób ze Śląska.

Także w przerwie zorganizowano konkurs dla kibiców. Odpowiadali oni na pytania dotyczące chorzowskiego klubu. Pięć osób otrzymało gadżety Miejskiego Ośrodka Rekreacji i Sportu. Natomiast po zakończeniu meczu wytypowani piłkarze Cleareksu spotkali się z kibicami. Zobacz galerię z niedzielnej imprezy w hali MORiS. Autorem zdjęć jest Adrian Ślązok.

W następnej kolejce, 3 listopada (godz. 17), Clearex zagra u siebie z FC KJ Toruń, wicemistrzem Polski. Ponownie nie zabraknie dobrego futsalu i „okołomeczowych” atrakcji.

6. kolejka Futsal Ekstraklasy
Clearex Chorzów – Gatta Active Zduńska Wola 4:3 (2:1)
Bramki:
Mizgajski dwie (17, 27), Wędzony (9), Leszczak (28) – Krawcow (3), Krawczyk (30), Salisz (40. samobójcza).
Clearex: Krzyśka – Łuszczek, Salisz, Zastawnik, Golly oraz Mizgajski, Leszczak, Wędzony, Seget, Dewucki, Wachuła, Iwanow.

Jeszcze więcej wiadomości z Chorzowa