Reklama:


Reklama:

Wicemistrzostwo i Puchar Polski – w to celuje teraz Clearex (wideo)

Wicemistrzostwo i Puchar Polski – w to celuje teraz Clearex (wideo)
Mecz z Rekordem kosztował chorzowian sporo sił, a już w środę zagrają z FC Torun w 1/8 finału Pucharu PolskiFot. Adrian Ślązok

Porażka z Rekordem Bielsko-Biała oznacza koniec marzeń o zdetronizowaniu mistrza Polski, ale chorzowianie nadal mają o co grać. Już w środę (19.02.) – w meczu u siebie z FC Toruń – powalczą o ćwierćfinał Pucharu Polski.

Rozgoryczenie po sobotnim hicie Ekstraklasy było ogromne. Futsalowcy Cleareksu stoczyli porywający bój z mistrzem i liderem Rekordem Bielsko-Biała. Przegrywali 2:4, wyszli na prowadzenie 5:4, później znów musieli gonić wynik, mogli jeszcze uratować remis, ale nie wykorzystali rzutu karnego. Ostatecznie Rekord triumfował w hali MORiS 7:5 i powiększył przewagę nad drugim w tabeli Cleareksem do 14 punktów.

– O naszej porażce zadecydowały dwa momenty. Przy prowadzeniu 5:4 straciliśmy głupią bramkę. Druga sprawa to przedłużony rzut karny dla Rekordu (obronił go Mateusz Bednarczyk, ale w ogromnym zamieszaniu Roman Wachuła niefortunnie wpakował piłkę do własnej bramki – przyp. red.). Mecz z Rekordem to była walka wręcz z obu stron, a nie jakieś piłkarskie szachy, gdzie nie można się dotykać. Za każde delikatne przewinienie sędziowie dawali faul. Nie chcę jednak zwalać winy na nich. To my straciliśmy 7 bramek – przyznaje kapitan chorzowian Szymon Łuszczek.

Clearex przed tym sezonem deklarował, że interesuje go walka o złoto i zdetronizowanie Rekordu. Wygląda jednak na to, że w tym roku bielszczanie po raz kolejny sięgną po tytuł.

– Niestety, zawsze Rekord jest o ten jeden krok przed nami. Ten krok jest nieduży, coraz mniejszy, ale jednak. Potrafią wygrywać nawet jak nie mają dnia. To jest nasza bolączka, gdy mamy słabszy dzień, to rywal to wykorzystuje. Oni zaś konsekwentnie dążą do swojego celu – mówi Szymon Łuszczek.

Chorzowianie stracili szanse na dogonienie Rekordu, ale końcówka sezonu i tak zapowiada się szalenie emocjonująco. Clearex ma dwa konkretne cele.

– Walczymy o srebro i o Puchar Polski. Mówimy o tym głośno – podkreśla Krzysztof Salisz.

Już w środę (19.02.) zespół Mirosława Miozgi rozegra kolejne spotkanie, tym razem w Pucharze Polski. W 1/8 finału zmierzy się w hali MORiS (godz. 18.00) z FC Toruń. Z tym rywalem ma rachunki do wyrównania. W ubiegłym sezonie minimalnie przegrał z nim walkę o wicemistrzostwo Polski, zaś w tej edycji Ekstraklasy uległ mu na własnym boisku 1:4.

Futsalowcy Cleareksu zapraszają kibiców do hali MORiS na mecz pucharowy. W pojedynku z Rekordem czuli ich wsparcie, był głośny doping. Fani – mimo porażki – docenili wysiłek włożony w to spotkanie przez chorzowian.

– Miło się gra przy tylu kibicach, przy tak żywiołowym dopingu, to bardzo pomaga. Aż miałem ciarki na plecach! Fajnie, że to się w ten sposób odradza. Przypominają się najlepsze czasy Cleareksu. Cieszymy się, że możemy tak reklamować futsal w Polsce – dodaje na koniec Krzysztof Salisz.

Przypomnijmy, że Clearex dwukrotnie wywalczył Puchar Polski: w 2004 r. na turnieju w Jaworznie oraz w 2017 r. po finałowym dwumeczu z Rekordem Bielsko-Biała.

Jeszcze więcej wiadomości z Chorzowa

Reklama:

Najnowsze wiadomości