Reklama:


Memoriał Kusocińskiego: upał i wielkie emocje! Zobacz zdjęcia

Ewa Swoboda w biegu na 100 m była druga, tuż za Giną Bass z GambiiFot. Marcin Bulanda

To najbardziej upalna edycja Memoriału Janusza Kusocińskiego na Stadionie Śląskim. Lekkoatleci rywalizowali w pełnym słońcu i 32-stopniowym upale. Padło sporo wartościowych wyników.

Anita Włodarczyk, Ewa Swoboda, Piotr Lisek, Paweł Fajdek, Justyna Święty-Ersetic, Michał Haratyk, Adam Kszczot, Marcin Lewandowski, Joanna Jóźwik – plejada polskich gwiazd lekkoatletyki znalazła się na liście startowej 67. ORLEN Memoriału Janusza Kusocińskiego. Impreza po raz czwarty z rzędu odbyła się na Stadionie Śląskim w Chorzowie.

To z pewnością najbardziej upalna edycja „Kusego” w „Kotle Czarownic”. Wysoka była nie tylko temperatura, ale także poziom zawodów. W Chorzowie padło kilka bardzo dobrych rezultatów.

Kapitalny poziom miał bieg na 800 m mężczyzn. Zwyciężył Patryk Dobek – z rekordem życiowym i najlepszym w tym sezonie wynikiem na świecie (1:43,74)! Czwarty był Marcin Lewandowski (1:44,31), a sensacją było piąte miejsce 17-letniego Krzysztofa Różnickiego, który ustanowił rekord Polski juniorów (1:44,51). Niepokoi dyspozycja Adama Kszczota, który zamknął stawkę (13.).

W biegu na 400 m kobiet Justyna Święty-Ersetic w pierwszym indywidualnym starcie sezonu pobiegła szybko (51,04 s), ale wystarczyło to do zajęcia trzeciego miejsca. Fenomenalnie zaprezentowała się bowiem 18-letnia Namibijka Beatrice Masilingi, która złamała barierę 50 sekund i pobiła rekord memoriału – 49,88 s.

Na tym samym dystansie wśród panów triumfował Isaac Makwala z Botswany (44,47 s), a za nim przybiegli dwaj reprezentanci Polski: Karol Zalewski (45,14) oraz Kajetan Duszyński (45,51). Cieszy zwłaszcza wynik tego ostatniego, który ustanowił rekord życiowy. Przypomnijmy, że Duszyński to mieszkaniec Chorzowa, były zawodnik TS AKS Chorzów (obecnie AZS Łódź).

Nie powiódł się atak na rekord świata w biegu na 1500 m kobiet. Etiopka Gudaf Tsegay miała powalczyć o poprawienie wyniku Genzebe Dibaby z 2015 r. (3:50,07). Początkowo biegła w tempie na rekord, ale w drugiej części osłabła. Zabrakło jej prawie 4 sekund (3:54,01).

Po rocznej przerwie w Memoriale Janusza Kusocińskiego ponownie wystąpiła Anita Włodarczyk. Dwukrotna mistrzyni olimpijska w rzucie młotem zajęła drugie miejsce (73,59 m), ustępując koleżance z reprezentacji Polski Malwinie Kopron (74,93).

Klasę w konkursie młociarzy pokazał Paweł Fajdek. Czterokrotny mistrz świata wygrał z dużą przewagą, jako jedyny posłał młot poza linię 80 m (82,14 m).

Kibice ciekawi byli występu Ewy Swobody, najlepszej polskiej sprinterki, która w tym sezonie wystartowała po raz pierwszy. Zawodniczka z Żor walczyła o zwycięstwo z Giną Bass. Była wolniejsza od Gambijki o trzy setne sekundy (Swoboda – 11,20, Bass – 11,17).

W konkursie skoku o tyczce Polacy tym razem nie odegrali czołowych ról. Piotr Lisek, który zmaga się z urazem pięty, zaliczył wysokość 5,70 m, co dało mu czwarte miejsce. Trzeci był Robert Sobera (również 5,70 m). Zwyciężył znakomity Francuz Renaud Lavillenie, który pokonał poprzeczkę zawieszoną na 5,92 m, a następnie trzykrotnie atakował 6 metrów. Bezskutecznie.

Zobacz zdjęcia ze Stadionu Śląskiego (autor: Marcin Bulanda).

Jeszcze więcej wiadomości z Chorzowa