Reklama:


Ruch wiceliderem! Kolejna wygrana z mocnym przeciwnikiem

Ruch odniósł pierwsze domowe zwycięstwo w nowym sezonie eWinner II Liga.Fot.: M. Bulanda

W sobotnie popołudnie Ruch odniósł pierwsze w tym sezonie ligowe zwycięstwo na własnym stadionie. Niebiescy po koncertowej grze pokonali przy Cichej GKS Bełchatów 4-0.

W meczu z Bełchatowem trener Niebieskich, Jarosław Skrobacz, postawił na tę samą jedenastkę, która wygrała w Lublinie z Motorem. Spotkanie, mimo transmisji prowadzonej przez TVP Sport, z wysokości trybun zobaczyło 5502 widzów. To czwarta najwyższa frekwencja w Polsce (weekend 13-15 sierpnia, biorąc pod uwagę wszystkie szczeble rozgrywkowe). Najważniejsze momenty sobotniego spotkania można zobaczyć tutaj.

Ruch Chorzów – GKS Bełchatów 4:0 (3:0)

1:0 Michał Mokrzycki z rzutu karnego, 23 min.
2:0 Tomasz Foszmańczyk, 38 min.
3:0 Przemysław Szkatuła, 42 min.
4:0 Jakub Siwek, 82 min.

Ruch: Bielecki – Kasolik (66 Dyr), Nawrocki, Kulejewski – Wójtowicz (60 Kwaśniewski), Mokrzycki, Neugebauer, Szkatuła (46 Kowalski) – Foszmańczyk (83 Wyroba), Janoszka (60 Siwek) – Szczepan; trener: Jarosław Skrobacz.
Rezerwowi: Styrczula, Będzieszak, Żagiel, Biskup.

Bełchatów: Komar – M. Gancarczyk, Klabnik, Dobosz, Szymorek – Warnecki (58 Mizera), Graczyk (80 Miarka), W. Gancarczyk (58 Ryszka), Golański (58 Bielka), Sołtysiński – Flaszka (69 Radionow); trener: Patryk Rachwał.
Rezerwowi: Otczenaszenko, Mikulski, Przywara, Kunka.

– Dobrze weszliśmy w mecz i zaczęliśmy tworzyć sobie sytuacje, ale nie zapominajmy, że to GKS raz wszedł w nasze pole karne po kontrataku. Dobra interwencja Kuby Bieleckiego zapobiegła utracie bramki. Strzeliliśmy gola, później kolejne, co było ważne, bo przy takim upale trudno było o duży wysiłek – komentował na konferencji prasowej Jarosław Skrobacz, trener Ruchu.

– Pokazujemy naprawdę niezłą dyspozycję w ostatnich tygodniach, co jest fajnym prognostykiem na resztę sezonu. Ale nie przesadzamy ze świętowaniem, w środę czeka nas kolejny mecz. Jeszcze niczego nie osiągnęliśmy, mamy siedem punktów i walczymy dalej. Nie deprecjonujemy tego, co udało się wywalczyć po niezłej grze, ale trzeba się z tego cieszyć z chłodną głową – mówił po meczu Tomasz Foszmańczyk, kapitan Ruchu.

Jeszcze więcej wiadomości z Chorzowa