Reklama:


Jesienią Ruch zdeklasował Słowaczki. W piątek dojdzie do rewanżu

Jesienią Ruch zdeklasował Słowaczki. W piątek dojdzie do rewanżu
Piłkarki z Chorzowa (na zdjęciu Marcelina Polańska) powalczą w piątek o drugie w tym sezonie zwycięstwo z Tatranem StupavaFot. Marcin Bulanda

31 października piłkarki ręczne KPR Ruch Chorzów nie miały litości dla Tatrana Stupava. Zwyciężyły 47:16, bijąc rekord sezonu w MOL Lidze. W piątek (11.03.) drużyny zmierzą się po raz drugi, tym razem na Słowacji. Na kolejny „spacerek” chorzowianki nie mają co liczyć.

KPR Ruch Chorzów ma przed sobą jeszcze nieco ponad miesiąc rywalizacji w czesko-słowackiej MOL Lidze. Ostatnio przegrał w niej dwa spotkania we własnej hali (29:31 z DAC Dunajska Streda i 22:26 z Handball PSG Zlin), ale teraz otwiera się przed nim szansa na powiększenie dorobku punktowego.

W piątek o godz. 18.30 podopieczne Jarosława Knopika zmierzą się na wyjeździe z ostatnią drużyną w stawce, Tatranem Stupava.

Słowaczki – podobnie jak Ruch są beniaminkiem – w pierwszych miesiącach przeżywały bolesne zderzenie z MOL Ligą. Większość spotkań z ich udziałem kończyło się bardzo wysokimi porażkami. Kibice, którzy chodzą na mecze Ruchu, z pewnością pamiętają mecz z 31 października 2021 r. „Niebieskie” zdeklasowały Tatrana, a wynik 47:16 to do dziś najwyższe zwycięstwo w całej MOL Lidze w sezonie 2021/22.

Wszystko wskazuje jednak na to, że w piątek Ruch nie ma co liczyć na drugą łatwą przeprawę. Trener Jarosław Knopik wyjaśnia dlaczego.

– Między rundami Tatran pozyskał kilka zawodniczek, m.in. prawą rozgrywającą z DAC Dunajska Streda, i spisuje się ostatnio dużo lepiej. Wprawdzie nadal ma problem ze zdobywaniem bramek, ale już nie przegrywa różnicą 20 goli lub większą. Stupava znacznie lepiej broni. Do tego wystąpi u siebie, w specyficznej hali – podobnej do tych w Pisku czy Kynżvarcie. Sprawiła już w niej jedną niespodziankę, pokonując Zlin – mówi „Chorzowianinowi” trener Jarosław Knopik.

Ruchowi pozostało do rozegrania jeszcze siedem spotkań w MOL Lidze (sezon zakończy się 13 kwietnia). „Niebieskie” są aktualnie na 10. miejscu (na 14 zespołów), ale plasujące się tuż za nim Sokol Poruba oraz wspomniany Zlin mają identyczny dorobek punktowy. Z kolei strata do Slavii Praga i Slovana Duslo Sala wynosi trzy „oczka”.

Zespół z Chorzowa chce udanie zakończyć premierowy sezon w lidze czesko-słowackiej, pamiętając jednak o tym, że najważniejsza jest polska I liga i wywalczenie awansu do PGNiG Superligi Kobiet.

– Do meczów MOL Ligi nie zawsze możemy być optymalnie przygotowani, często decyduje dyspozycja dnia. Jestem jednak dobrej myśli przed końcową fazą tych rozgrywek. Mam nadzieję, że będzie pozytywna – nie tylko wynikowo, ale także ze względu na nasz styl gry – dodaje Jarosław Knopik.

W meczu w Stupavie nie wystąpi Agnieszka Iwanowicz. Rozgrywająca Ruchu ma problemy z kolanem i w najbliższym czasie nie będzie brana pod uwagę przy ustalaniu składu.

Jeszcze więcej wiadomości z Chorzowa

Reklama:

Najnowsze wiadomości