Reklama:


„Frida” na deskach Starochorzowskiego Domu Kultury

„Frida” na deskach Starochorzowskiego Domu Kultury
Spektakl opowiada o życiu wyjątkowej meksykańskiej artystki Fridy Kahlo.

Już w najbliższą sobotę w Starochorzowskim Domu Kultury odbędzie się wyjątkowy spektakl poświęcony słynnej meksykańskiej malarce Fridzie Kahlo.

Kolejny ciekawy spektakl odbędzie się na deskach sceny Starochorzowskiego Domu Kultury. W najbliższą sobotę o godzinie 18.00 widzowie będą mogli zobaczyć „Fridę”. Przedstawienie opowiada o życiu i twórczości słynnej meksykańskiej malarki Fridy Kahlo, przede wszystkim o jej trudnych relacjach z siostrą, a także mężem Diego Riverą.

– Spektakl ten też pokazuje, jak 100 lat temu ambitna artystka zdobywała sławę i uznanie w świecie malarstwa – tak bardzo wówczas zdominowanym przez mężczyzn. Sztuka ta ma być inspiracją dla współczesnych kobiet, by nie bały się walczyć o swoje i podejmowały nawet najtrudniejsze wyzwania. Przeciwności losu, które co chwila spotykały Fridę, nie złamały jej, a jej talent i ambicja doprowadziły ją na sam szczyt ikon malarstwa XX wieku – czytamy na stronie SDK.

Spektakl objęty jest patronatem honorowym ambasady Meksyku w Polsce. Przeznaczony jest dla osób dorosłych. Cena biletu wynosi 40 zł. Wejściówki można nabyć TUTAJ.


Frida Kahlo – meksykańska malarka urodzona 6 lipca 1907 roku w Coyoacan. Specjalizowała się głównie w autoportretach. Jej prace nawiązywały do kultury meksykańskiej oraz indiańskiej, a także bólu fizycznego i cierpienia. Miało to związek z przejściem przez nią polio, a następnie wypadku komunikacyjnego z 1925 roku. W wyniku zderzenia autobusu z tramwajem metalowy uchwyt przebił podbrzusze i macicę Fridy, przez co nie mogła mieć dzieci. Oprócz tego wypadek spowodował złamanie kręgosłupa, złamanie obojczyka, połamania żeber, złamanie miednicy, 11 złamań prawej nogi, złamania i zwichnięcia prawej stopy, zwichnięcia ramienia artystki. Przez większość życia związana była z malarzem Diego Riverą. Kahlo była zaangażowaną politycznie komunistką. Udostępniła w 1937 swój dom Lwowi Trockiemu, jednemu z ojców rewolucji. W tym czasie nawiązała romans z politykiem. W kolejnych latach malarka zmagała się z coraz poważniejszymi problemami zdrowotnymi. Zmarła 13 lipca 1954 roku.

Jeszcze więcej wiadomości z Chorzowa

Reklama:

Najnowsze wiadomości