Reklama:


Podział punktów w Łęcznej. Ruch nadal bez porażki w rundzie wiosennej

Podział punktów w Łęcznej. Ruch nadal bez porażki w rundzie wiosennej
Niebiescy mimo braku kompletu punktów pozostają niepokonani.fot. Ruch Chorzów - Piotr Manowski

Bez porażki, ale także bez zwycięstwa. Ruch Chorzów tym razem wywalczył jeden punkt na wyjeździe. Niebiescy zremisowali z Górnikiem Łęczna 1:1 (1:0).

Na początku pierwszej połowy dogodną sytuację na otwarcie wyniku miał Ruch. Piłka po strzale głową Szczepana trafiła jednak w poprzeczkę. Chwilę później groźny strzał oddali gospodarze, ale udanie interweniował Bielecki. W 14. minucie wspomniany Szczepan obejrzał żółtą kartkę, która jednocześnie była pierwszą w meczu. Sytuacja skomplikowała się siedem minut później. Po indywidualnej akcji Krykun strzałem z ostrego konta umieścił piłkę w siatce dając prowadzenie Górnikowi. Ostatecznie trafienie zostało zapisane jako samobój na konto Szywacza.

Łęczna przejęła inicjatywę i stworzyła kilka groźnych okazji. Odgryzł się w 35. minucie Wójtowicz dobrym strzałem, ale Gostomski dał radę obronić. Obie ekipy do przerwy szukały swoich okazji. W 44. minucie kartkę obejrzał jeszcze Baranowski. Ostatecznie Niebiescy udali się do szatni przegrywając.

Na drugą połowę trener Jarosław Skrobacz zdecydował się na przeprowadzenie potrójnej zmiany. Na ławkę powędrował Janoszka, Moneta oraz Feliks, a w ich miejsce zameldowali się Swędrowski, Maj i Kobusiński. Początek drugich 45 minut należał do gospodarzy. Główką próbował Krykun, próbę podjął także Tkacz. W 60. minucie groźny strzał sprzed pola karnego oddał Sedlak, ale piłka przeleciała tuż nad poprzeczką. Po chwili kibice Ruchu mieli spore powody do radości. Kobusiński wygrał walkę z dwoma rywalami i doprowadził do remisu.

Rywalizacja w dalszym ciągu była bardzo wyrównana i boiskowe wydarzenia nie wskazywała, kto może być jej faworytem. Cały czas spore problemy defensywie Niebieskich sprawiał Krykun. Swoje okazje miał też Kobusiński, w 83. minucie dobrze dopadł do wrzutki Wójtowicza, ale futbolówka powędrowała obok słupka. Tuż przed końcowym gwizdkiem szczęścia próbował także Pląskowski, ale spudłował z kilku metrów. Ostatecznie obie ekipy musiały zadowolić się podziałem punktów.

Górnik Łęczna – Ruch Chorzów 1:1 (1:0)

1:0 Remigiusz Szywacz 21 min. (sam.)
1:1 Szymon Kobusiński, 61 min.

Górnik: Gostomski – Zbozień, Cisse, de Amo, Łychowydko – Kozak, Lewkot (75 Grzeszczyk), Kryeziu, Krykun – Podliński, Tkacz (67 Szramowski); trener: Ireneusz Mamrot.
Rezerwowi: Woźniak, Biernat, Pierzak, Czelej, Kwiatkowski, Sobol, Turek.

Ruch: Bielecki – Kasolik, Baranowski, Szywacz – Wójtowicz, Sedlak, Sikora, Moneta (46 Maj) – Janoszka (46Swędrowski) – Feliks (46 Kobusiński), Szczepan (84 Pląskowski); trener: Jarosław Skrobacz.
Rezerwowi: Osobiński, Szur, Michalski, Piątek, Foszmańczyk.

Żółte kartki: Szczepan, Baranowski, Szywacz.
Sędziował: Marcin Szczerbowicz (Olsztyn).
Widzów: 1 521.

Jeszcze więcej wiadomości z Chorzowa